Strona główna > Bez kategorii, media, polemiki, zdrowie > Srebro koloidalne – cudowny lek, czy gigantyczny przekręt?

Srebro koloidalne – cudowny lek, czy gigantyczny przekręt?

22 Listopad 2009

W internecie można natknąć się na porady stosowania tzw. „srebra koloidalnego”, które rzekomo jest najlepszym antybiotykiem i lekiem przeciwwirusowym, nie powodującym skutków ubocznych. Jak jest jednak na prawdę?

==========================================================

Aktualizacja 14.11.2012

I stało się! Nowa odsłona już jest, pod dość prowokacyjną nazwą IlluminatiWorld.pl. Tam też znajdziecie uaktualniony i zdecydowanie rozszerzony wpis na temat srebra koloidalnego, a już wkrótce wiele innych ciekawych, i – jak mam nadzieję ;) – rzetelnych tekstów z tematyki około-naukowej.

KLIKNIJ TU aby przenieść się do zaktualizowanego wpisu o srebrze koloidalnym.

===============================================================

Na samym początku dobrze byłoby się zapoznać z twierdzeniami zwolenników cudowności srebra (jak nie chce się Wam czytać całości, to pod tym tekstem umieściłem wyciąg najważniejszych informacji):

Doskonałe dla osób niechętnie stosujących antybiotyki lub uczulonych na ich działanie.
Ag 100, zwane naturalnym antybiotykiem, zawiera srebro najwyższej czystości (99,999%). Zabija 650 szczepów bakterii. Unikalne właściwości koloidu srebra sprawiają, że chorobotwórcze mikroorganizmy nie potrafią rozwinąć odporności na działanie cząsteczek srebra, tak jak dzieje się to w przypadku antybiotyku. W przeciwieństwie do antybiotyków Srebro koloidalne nie niszczy dobroczynnej flory bakteryjnej. Nie stwierdzono aby chorobotwórcze mikroorganizmy uodporniły się na jego działanie. Preparat wspomaga leczenie przeziębień, kataru, kaszlu, grypy, anginy, zapalenia gardła, zatok, oskrzeli, płuc i innych infekcji bakteryjnych. To jedyny w Polsce preparat na bazie koloidu srebra, dopuszczony do sprzedaży w aptekach.

Jak działa srebro koloidalne

Zaobserwowano, że samo wyszukuje zarazki w organizmie, przyciąga je swym dodatnim ładunkiem i niszczy niezbędne im do życia enzymy. Beztlenowe bakterie i wirusy utlenia, czyli spala. Z tego powodu nazywane jest srebrnym pociskiem. Srebro koloidalne ochrania również układ odpornościowy i pomaga mu się zregenerować. Jednocześnie samo tworzy w naszym ciele układ obronny, skuteczny przeciwko chorobotwórczym organizmom. Dodatkowo Srebro koloidalne oczyszcza organizm z martwych ciał mikrobów i wydalanych przez nie toksyn. Pomaga uregulować trawienie, łagodzi infekcje skóry i goi zakażone rany. Działając w ten sposób srebro koloidalne okazuje się być bardziej skuteczne, niż zwykłe antybiotyki. Możemy go stosować, gdy cierpimy na przeziębienie, grypę, katar, kaszel, zapalenie gardła, zapalenie zatok, oskrzeli i płuc, ciężki oddech spowodowany śluzem zalegającym w oskrzelach. Srebro koloidalne wspomaga leczenie anginy, radzi sobie z coraz bardziej powszechnymi grzybicami i drożdżycami, jak drożdżyca pochwy i wałów paznokciowych, skóry, paznokci, stóp, dłoni czy pleśniawki jamy ustnej. Srebro koloidalne pomaga też goić rany na ciele, oparzenia, odmrożenia. Niszczy bakterie, a jednocześnie bardzo przyspiesza regenerację uszkodzonego naskórka tak, że podczas gojenia nie pozostają blizny. Srebro koloidalne poleca się też osobom osłabionym, często chorującym oraz cierpiącym na chroniczne zmęczenie. Niektóre osoby przyjmując tylko jedną łyżeczkę tego naturalnego preparatu dziennie czują nagły przypływ sił, zauważają też poprawę trawienia i całej przemiany materii. Wiele osób potwierdza też, że srebro koloidalne podnosi jasność i bystrość myślenia.

Stosowanie:

Ag100. Srebro Koloidalne można przyjmować wewnętrznie, stosować zewnętrznie na skórę, używać do płukania gardła, jamy ustnej, zatok, irygacji pochwy oraz jako składnik lewatywy.
Wewnętrznie
– profilaktycznie: do 1 łyżeczki dziennie (ok. 5 ml); – przy przeziębieniach, infekcjach i grypie: cztery razy dziennie 1 łyżeczka (4×5 ml); – przy schorzeniach przewlekłych: dwa razy dziennie 1 łyżeczka (2×5 ml); – dla podniesienia witalności: do 6 łyżeczek dziennie (do 30 ml).
Ag100. Srebro Koloidalne można stosować wewnętrznie przez 2 miesiące. Po upływie tego czasu zaleca się zrobić kilkutygodniową przerwę.
Zewnętrznie
Ag100. Srebro Koloidalne stosuje się przez nanoszenie preparatu bezpośrednio na skórę przy pomocy okładów (wyjałowiona gaza nasączona Ag100. Srebrem Koloidalnym), rozpylacza (sprayu) lub po prostu polewając zmienione miejsce na skórze kilka razy dziennie. UWAGA! Nie wystawiać miejsc przemywanych Ag100. Srebrem Koloidalnym na bezpośrednie działanie promieni słonecznych.

Opis wzięty ze strony jednego ze sklepów internetowych, jednak doskonale oddaje poglądy zwolenników stosowania srebra. Dla tych, którym nie chciało się tego czytać w całości oraz dla tych, którzy zgubili się w tych wywodach, krótkie podsumowanie. Otóż czytając go możemy się dowiedzieć, że:

  • srebro jest naturalnym antybiotykiem, który zabija 650 szczepów bakterii, które to nie są w stanie się obronić przed atakiem cząsteczek srebra;
  • co więcej, srebro niszczy tylko „złe” bakterie, nie rusza „dobrej flory bakteryjnej”;
  • preparat wspomaga leczenie przeziębień, kataru, kaszlu, grypy, anginy, zapalenia gardła, zatok, oskrzeli, płuc i innych infekcji bakteryjnych;
  • generalnie leczy wszystko, od kataru, przez „ciężki oddech” aż po pleśniawki jamy ustnej;
  • podnosi jasność i bystrość myślenia;
  • nie powoduje żadnych efektów ubocznych, a przynajmniej nic o takowych nie jest w tekście wspomniane.

Wydaje się być cudownym środkiem zwłaszcza, jeśli poczytamy sobie o nim w innych źródłach:

Już w starożytności wykorzystywano bakteriobójcze właściwości srebra. Picie ze srebrnych pucharów, czy też wrzucanie srebrnej monety do mleka lub wody przedłużało trwałość i świeżość płynów. Natomiast podczas XIV-wiecznej epidemii dżumy w Europie bogaci rodzice, jako sposób na zarazę, dawali swoim dzieciom do ssania srebrne łyżeczki. W XIX wieku w Niemczech odkryto, że łagodny roztwór srebra działa odkażająco w przypadku stanów zapalnych oczu, jednocześnie nie podrażniając śluzówki. Nawet do dziś stosowane są praktyki trzymania srebrnej łyżeczki w ustach, co prowadzi do zaniku opryszczki. Znane od ponad 90 lat srebro koloidalne uważane jest za naturalne lekarstwo


Cudo, czyż nie? No cóż… właściwie, nie do końca. A ściślej rzecz biorąc – owszem, cudo, a przynajmniej tak długo, jak długo ograniczymy naszą przygodę ze srebrem do stron www prowadzonych przez entuzjastów medycyny alternatywnej.

Zanim jednak przejdziemy do innych źródeł wiedzy, nie zaszkodzi krótki wstęp do tematu srebra, czyli – czym ono jest.

Srebro, mające symbol chemiczny Ag (od łacińskiego „argentum”) jest pierwiastkiem chemicznym. Jest metalem ciężkim, co ciekawe, ze wszystkich metali ma największą przewodność elektryczną i termiczną. Wydobywa się je najczęściej jako domieszkę rud miedzi, cynku, ołowiu, złota. Od zawsze było cenione jako metal szlachetny, zresztą dalej jest. Największym producentem srebra w Europie, oraz trzecim na świecie, jest… Polska, w której wytwarza się ok. 1300ton srebra rocznie.

Tyle jeśli chodzi o wiedzę podręcznikową, nie ma sensu rozwodzić się nad izotopami, ciepłem właściwym czy elektroujemnością, to nie szkoła :)

Wracając do tematu. Okazuje się, że pomimo zapewnień producentów srebra koloidalnego, nie jest ono tak całkiem nieszkodliwe; istnieje na przykład choroba zwana srebrzycą (argyria), która charakteryzuje się zmianą koloru skóry na niebieski albo niebiesko-szary. Choroba sama w sobie groźna nie jest, ale powoduje nieodwracalne oszpecenie.

Żeby dać Wam pojęcie o tym, jak się wygląda po przedawkowaniu srebra, niech będzie taki oto przykład: Niebieski kandydat na senatora. Dla bardziej zainteresowanych tematem, załączam (w pdf) przykładowy opis przypadku argyrii.

O ile jednak argyria nie jest szczególnie niebezpieczna, w zasadzie powoduje „tylko” zeszpecenie do końca życia, o tyle istnieją też inne nieco groźniejsze powikłania wiążące się z nadużywaniem srebra, jak np. srebrzyca spojówkowa (opis przypadku argyrosis w pdf, a TU i TU inne); związana jest z odkładaniem się srebra w oczach i powoduje, oprócz dość upiornego wyglądu, także kłopoty z widzeniem.

Jakby tego było mało, długotrwałe zażywanie srebra w różnych postaciach może mieć też znacznie bardziej przykre konsekwencje, takie jak np. uszkodzenia wątroby czy nerek, a także podrażnienia skóry, układu pokarmowego i oddechowego.

Teraz nie wygląda to już tak różowo. Może jednak da się znieść te niedogodności w rodzaju niebieskiej skóry, jeśli srebro uchroni nas przed wszystkimi infekcjami? Tutaj jednak także może nas spotkać rozczarowanie.

Owszem, srebro stosuje się jako środek dezynfekcyjny, jednak w takich celach stosowane jest najczęściej jako związek azotan srebra; jednakże w związku tym rolę gra głównie NO3, które ma silne właściwości utleniające, nie zaś srebro jako takie. Co ciekawe jednak, a jednocześnie co powinno dać do myślenia zwolennikom srebra, przeprowadzono badania z których wynika, że srebro w formie sprzedawanej w sklepach, tj. jako suplement, nie ma żadnego działania antybakteryjnego…

Ale może jednak mimo wszystko warto spróbować? Może srebro ma jakieś właściwości, które sprawiają, że zadziała in vivo(w organizmie)? W końcu warto byłoby mieć na podorędziu coś, na co żadna bakteria nie jest odporna… Stop! Czy aby na pewno?

Okazuje się, że można mieć co do tego całkiem sporo wątpliwości; okazuje się bowiem, że wytworzenie odporności na srebro nie jest taką ciężką dla bakterii sprawą.

Jeśli chodzi o dobroczynne działanie srebra in vivo, nie ma żadnych wiarygodnych badań naukowych które by takowe potwierdzało; ponadto wiele poważnych instytucji (jak np. FDA – patrz podany link) zdecydowanie odradza używanie srebra koloidalnego, gdyż współczynnik ryzyka w stosunku do ewentualnych (nie udowodnionych) korzyści jest zdecydowanie zbyt duży.

Jak zawsze, decyzja należy do Was; sam jednak zastanowił bym się kilkukrotnie czy coś, co ma mieć rzekomo niemal cudowne właściwości, wpływające absolutnie na wszystko, a co jednocześnie nie jest w żaden sposób udowodnione, ma wartość większą niż piramidki energetyczne lub magiczne talizmany.

Gdybym miał jednak wybierać między tymi trzema cudownymi środkami, wybrałbym talizman – najmniej kłopotliwy, no i, ryzyko efektów ubocznych, jeśli nie będziemy brać pod uwagę odchudzenia portfela, jest niemal żadne.

 

 

===========================

 

Z dniem 10.08.2013r. wyłączona została możliwość komentowania tekstów na tym blogu. Dalszą dyskusję na temat srebra można prowadzić pod nowym, rozbudowanym wpisem o tutaj, do czego zachęcam; ostrzegam równocześnie, że tam nie ma aż takiej wolnej amerykanki jak tu, i panują pewne zasady co do komentarzy, z którymi radzę się zapoznać, żeby nie było przykrej niespodzianki.

  1. 23 Listopad 2009 o 0:03

    Zaobserwowano, że samo wyszukuje zarazki w organizmie, przyciąga je swym dodatnim ładunkiem i niszczy niezbędne im do życia enzymy. Beztlenowe bakterie i wirusy utlenia, czyli spala. Z tego powodu nazywane jest srebrnym pociskiem.

    Brzmi, jakby ktoś przedawkował horrory.

    • Tom
      26 Maj 2013 o 6:28

      Polega to na tym, że AG jest najlepszym przewodnikiem. Przewodzi energię najlepiej i niszczy tym sposobem wszystko co przeszkadza w przepływie energii w organizmie czyli bakterie nowotwory itd.

  2. Anton
    23 Listopad 2009 o 9:48

    Nie ma dowodów na to, że talizmany nie działają (jeśli są, to pewnie badano niewłaściwe talizmany).

  3. soband1
  4. soband1
    23 Listopad 2009 o 11:41

    wielki przekret??chyba za duzo powiedziane coo?

    • Anton
      23 Listopad 2009 o 15:00

      Autor wypowiada sie na temat działania srebra „in vivo”.
      Pisząc, że działanie srebra jest wątpliwe. Zatem nie twierdzi, że niemożliwym jest, iż srebro jakieś działanie bakteriobójcze ma.
      Ale sprzedawanie srebra koloidalnego jako panaceum, jako coś co „samo wyszukuje zarazki”, coś co nie niszczy dobroczynnej flory bakteryjnej – to jest dla mnie przekręt.
      Srebrny pocisk.
      „There is no silver bullet”.

      • 23 Listopad 2009 o 19:08

        Dokładnie tak. Zwłaszcza, że z jednego z badań zalinkowanych w artykule wynika, że srebro w takiej formie, w jakiej jest sprzedawane jako „lek”, nie ma absolutnie żadnego działania bakteriobójczego, nawet in vitro.

  5. soband1
    • yeloo
      3 Grudzień 2009 o 21:56

      Moi Drodzy,

      Czytajac ten artykul, nawet srednio rozgarniety chemik lub biochemik dojdzie do wniosku iz autor jest laikiem w sprawie ktora opisuje. W kazdym razie, jego wiedza w tej materii jest co najmniej dyskusyjna. Ale konkretnie:
      – sumerowie zaobserwowali iz mleko i woda przechowywane w naczyniach srebrnych i miedzianych dluzej utrzymuje swiezosc
      – sredniowiecze i czasy pozniejsze – patrycjat uzywa srebrnej zastawy stolowej i sztuccow – jak myslicie dlaczego ?
      – wiek XVI i pozniejsze – w dobrym tonie jest obdarowac niemowlaka srebrna lyzeczka
      – XVIII wiek i pozniejsze – praktycznie kazdy zolnierz procz broni posiada …. srebrna lyzke, ktora to posila sie ze wspolnej wojskowej miski
      – XIX wiek do czasow wspolczesnych – lapis stosowany do przemywania oczu noworodkom, zapobiega zakazeniom bakteryjnym.
      – czasy wspolczesne – szerokie stosowanie lapisu jako wyjatkowo skutecznego, dlugodzialajacego srodka do zabezpieczania ran oparzeniowych
      – ostatnie lata – opatrunki z nanosrebrem sa uzywane jako standard w leczeniu ciezkich oparzen

      To tylko kilka przykladow. Generalnie sprawa opiera sie o to iz nanoczastki srebra o wielkosci ziaren do 20 nm (im mniej tym lepiej) posiadajace na powierzchni ladunek dodatni, sa bardzo silnym srodkiem przeciwbakteryjnym. zwalczaja nie tylko bakterie szkodliwe, ale i pozyteczne. tu jest niestety feler, podobnie jak w przypadku antybiotykow. Opakowania z nanoczastkami srebra, komory lodowek itp – to jest standard zabezpieczania zywnosci. Zapobiega to rozwojowi zarowno grzyboj jak i bakterii. Takie sa fakty – z faktami nie dyskutujmy.

      Autor chyba niezbyt doglebnie przejrzal literature. Wiarygodne badania sa, wystarczy przejrzec publikacje wydawnictwa Elsevier lub Springer. Polecam

      Pozdrawiam

      J

      • 3 Grudzień 2009 o 23:04

        Chciałbym zauważyć, że nie wypowiadam się o skuteczności czy też stosowania srebra w ogóle, ale o stosowaniu tzw. srebra koloidalnego w postaci, w jakiej jest sprzedawany jako suplement diety.

      • Jiima
        25 Luty 2010 o 11:41

        Też mnie trochę zaskoczył ten wpis. Srebro, jak wszystkie metale ciężkie jest toksyczne. Dla bakterii również.
        Zaletą srebra np. w stosunku do ołowiu, jest jego odporność chemiczna, która powoduje, że zatrucie srebrem jako takim jest sporo trudniejsze. Mniej się go wchłania do organizmu po prostu.
        Jako „naturalny konserwant” też jest przereklamowane. Srebrzenie spowalnia proces, ale nie uniemożliwia go. Ale dobrze się sprzedaje.
        Co do wartości przesądu jako dowodu naukowego (wypadało obdarować srebrną łyżką), wybacz, ale się nie wypowiem. BTW, srebro również „skutecznie chroniło” przed czarami – może to dlatego obdarowywano nim dzieci?

      • edek
        29 Listopad 2011 o 22:42

        sprzedajesz to srebro czy produkujesz? bo naprodukowales sie ze swa opinia :)

      • Tom
        26 Maj 2013 o 6:10

        NIE zwalczają pożytecznych!!! Co za bzdura! Pożyteczne bakterie które mamay w jelitach są BEZTLENOWE i sam jesteś laik! AG zwalcza bakterie tylko tlenowe! Pewnie argyria też istnieje i wszyscy co pracują na kopalniach to są niebiescy i zakładają miasteczka smerfów i chowają sie przed światem

  6. soband1
    • Nachasz
      23 Listopad 2009 o 12:03

      Soda kaustyczna też działa antybakteryjnie.

      • engram
        28 Maj 2013 o 21:47

        no i Domestos też ;)

    • pap
      14 Styczeń 2013 o 17:01

      a ty chyba tu niezłą reklamę robisz

  7. soband1
  8. Anton
    23 Listopad 2009 o 13:01

    Ale nikt chyba nie sugeruje zażywania tych folii?

  9. 23 Listopad 2009 o 14:01

    Why oh why – fan medycyny alternatywnej i interesującego koloru skóry – Stan Jones – działania ma dokładnie takie przekonania, jakich się można spodziewać po oszołomach i bucach?

  10. 23 Listopad 2009 o 19:48

    Ja już wszystko rozumiem z tym srebrem koloidalnym. To arcygenialny spisek NWO (owego „światowego rządu komunistycznego” z linku Ekologa). Wpierw za pomocą agentów wpływów rozpropagują srebro, jako naturalny środek leczniczy lepszy niż chemiczny syf BigPharmy. Gdy już wszyscy wrogowie NWO wezmą duże dawki srebra, by ochronić się przed wirusem A/H1N1, to agenci NWO bez trudu rozpoznają i wyłapią wszystkich niebieskoskórych przeciwników nowego porządku światowego. LOL

  11. Anton
    23 Listopad 2009 o 21:16

    Trzecim producentem srebra na świecie jest KGHM. Może to on lobbuje…

  12. soband1
    24 Listopad 2009 o 5:04

    moze Stan Jones lyknal sode kaustyczna?zreszta nie tylko on Karason tez:)

    http://www.naturalnews.com/022728.html

  13. 24 Listopad 2009 o 14:07

    soband1 :
    to co sadzic o tym: http://konsbud.com/zdaniem-ekspertow/nanotechnologiczne-powloki-antybakteryjne.html

    Po pierwsze, z faktu, że z piasku da się zrobić procesor nie wynika, że jak zjesz garść piasku to będziesz miał w głowie implanta.

    Po drugie, twórcy artykułu powołują się na pracę porównującą toksyczność AgNP (nanoparticles) i AgNO3 — prace można znaleźć tutaj, wynika z niej, że AgNO3 jest wielokrotnie bardziej toksyczny (a o tym mowa jest w notce powyżej).

    Po trzecie, pokrywanie powierzchni cienką warstewką nano-srebra może mieć sens (por. np. Roe et al. 2008). Picie go — nie ma żadnego. Np. Sondi i Sondi badali toksyczność AgNP na bakterie E.coli — istotny wpływ na wzrost E.coli mieli przy 100ug/cm^3. Powtórzę: jedna dziesiąta grama na centymetr sześcienny.

    Aha, no i z tymi cudownymi preparatami ze srebra to i tak to nie ma wiele wspólnego. Ani z leczeniem — wiesz, alkohol też dezynfekuje, a gruźlicy nim nie wyleczysz.

    • Jiima
      25 Luty 2010 o 11:50

      Uwaga chemiczna: AgNO3 jest toksyczne z powodu *srebra* a nie jonów NO3. Jony azotanowe owszem, nie są specjalnie zdrowe w większych ilościach, ale raczej nie bakteriobójcze – ba, mogą stanowić dobrą pożywkę dla niektórych bakterii (o ile nie dodamy tam jonów Ag+)
      Wielokrotnie większa toksyczność lapisu (AgNO3) wynika z prostego faktu – „zabójcze” nie jest srebro jako kawał metalu (chyba żeby nim przywalić), tylko jony srebra (ok, metal też składa się z jonów, wiem). Te zaś ze srebrnej łyżeczki czy nawet czarnej brei „srebra koloidalnego” przechodzą do roztworu w ilościach symbolicznych. Generalnie metale rozpuszczają się w wodzie jakoś tak niechętnie i zwykle po drodze mamy jeszcze przekształcenie metalu w jego związek (na ogół tlenek lub wodorotlenek – vide „żelazo” w zardzewiałej rurze, czy sole ołowiu które truły Rzymian). Srebro jest odporne chemicznie, więc proces ten jest powolny.
      Azotan srebra to dla odmiany jedna z najlepiej rozpuszczalnych soli srebra – z resztą niemal wszystkie azotany charakteryzują się wysoką lub bardzo wysoką rozpuszczalnością. Łatwo więc zrozumieć, czemu jest toksyczny. Srebro koloidalne nie rozpuszcza się prawie wcale, więc dopóki nie zbierze się go w organizmie sporo, oddziaływanie ma efekt kosmetyczno-mechaniczny (cząstki odkładają się w tkankach łącznych, podbarwiając je).
      Teza, by srebro niszczyło tylko „złe” bakterie jest oczywiście absurdalna.

  14. soband1
    24 Listopad 2009 o 16:25

    coz FDA zaakceptowala srebro koloidalne!wiec nie moze szkodzic:)prawda?

    • 24 Listopad 2009 o 16:28

      # The U.S. Food and Drug Administration (FDA) does not consider colloidal silver to be safe or effective for treating any disease or condition.

      # The FDA and the Federal Trade Commission (FTC) have taken action against a number of colloidal silver companies (including some companies that sell products over the Internet) for making drug-like claims about their products.

      (…)

      The Federal Government regulates dietary supplements (including those that contain colloidal silver) primarily through the FDA, but the laws about putting dietary supplements on the market and keeping them there are generally less strict than the laws for drugs. For example, manufacturers of dietary supplements, unlike manufacturers of drugs, do not have to prove their product’s safety and effectiveness to the FDA before it is marketed. However, if the product is found to be unsafe after it is marketed, the FDA can take certain actions, such as removing it from the marketplace. (To learn more about dietary supplements and their regulation, see the NCCAM fact sheet, Using Dietary Supplements Wisely.)

      The FDA issued a ruling in 1999 that no products containing colloidal silver are generally recognized as safe and effective. In addition, the FDA and the FTC have sent warning letters to the operators of many Web sites that market colloidal silver with drug-like claims (i.e., claims that their products diagnose, treat, cure, or prevent disease).

      http://nccam.nih.gov/health/silver/

    • Gamoń
      29 Październik 2012 o 21:27

      Trudno się zgodzić z tym co piszesz. Pomijam wszelkie dowody naukowe. Popatrz na Ganges; kąpią się tam różni, spławiają zwierzęta padłe na zakaźne choroby, ludzie z różnymi zewnętrznymi dolegliwościami obmywają się rytualnie w wodach Gangesu i nie ma wybuchu zakaźnych chorób. Niektórzy twierdzą, że to na skutek zawiesiny srebrnej niesionej z Himalajów. Ja się do tej teorii przychylam.

  15. soband1
    • Ejczbibi
      24 Listopad 2009 o 20:12

      A jakiś link do FDA raczej niż do hochsztaplerów z Natural News?

  16. soband1
    25 Listopad 2009 o 2:30

    dla mnie sa dwa rodzaje hochsztalperow ci z FDA i ci poza FDA!pytanie jak odroznic jednych od drugichh??jakie kryteria przyjac???

    • 25 Listopad 2009 o 3:51

      Ja myślę, że prawda leży pośrodku.

    • Ejczbibi
      25 Listopad 2009 o 20:03

      „dla mnie sa dwa rodzaje hochsztalperow ci z FDA i ci poza FDA”

      Skoro FDA to dla Ciebie hochsztaplerzy, jaką wartość ma powoływanie się na FDA, by twierdzić, że „sprawa (srebra koloidalnego) nie jest taka oczywista!!”? Przecież to hochsztaplerzy są.

  17. Anton
    25 Listopad 2009 o 9:58

    Mnie uczyli, że Ziemia jest geoidą a okazuje się, że to nie jest takie oczywiste (http://theflatearthsociety.org/cms/)
    I komu tu wierzyć? Jakie kryteria oceny przyjąć?

    • Ejczbibi
      25 Listopad 2009 o 20:03

      Wierz w Galaktycznego Potwora Spaghetti, który stworzył niebo i ziemię swoim makaroniastym odnóżem.

      • Anton
        30 Listopad 2009 o 13:55

        Jest jeszcze wersja – prawda leży pośrodku. Jakby to wyszło w zagadnieniu Ziemia jako geoida vs. Ziemia płaska?

  18. soband1
    25 Listopad 2009 o 14:03

    jeden z autorow artykulu w naturalnews jest bylym pracownikiem FDA ale zapewne uznany zostanie za albo zdrajce albo pomylonego heh ,niemniej zeby to zauwazyc trzeba podany przeze mnie artykul chociaz przeczytac!Anton ja nie wiem ale zapytaj FDA oni maja swoje kryteria , byc moze chodzi o te ktorymi kierowali sie podczas praktyk wokol vioxxu,

    http://www.thenhf.com/Dr%20Graham%20article_Fraud%20Magazine.pdf

    http://en.wikipedia.org/wiki/David_Graham_(epidemiologist)

    http://www.obywatel.org.pl/index.php?module=subjects&func=viewpage&pageid=914

    http://www.whistleblower.org/template/page.cfm?page_id=144

    • Anton
      26 Listopad 2009 o 13:02

      @soband1
      Przeczytałem.
      Oczywiście po sprawie Vioxxu można się obawiać, czy to się nie powtórzy. Ale nie wyciągałbym wniosku, że FDA nie jest godne zaufania (oczywiście sensownie ograniczonego do na przykład 99 procent).

      • Sceptyk
        10 Luty 2013 o 10:40

        Szanowny Antonie
        Specjaliści z FDA po znakomitej większości są wysoko opłaceni przez producentów tego co zatwierdzają. Wspomniany Vioxx jest wierzchołkiem góry lodowej parę innych przykładów ich działań dalekie jest od działania Pro publico bono. Generalnie nawet jeśli ci ludzie są specjalistami to już dawno temu przeszli na stronę mamony i daleko im do rzetelnej oceny. W swojej historii działań FDA ma bardzo dużo wpadek i jest to jedna z organizacji, która aczkolwiek sławna to niestety mocno skorumpowana.

  19. soband1
    27 Listopad 2009 o 1:05

    zgodze sie ale sprawy o ktorych mowimy to moze byc czubek gory lodowej!ponadto jesli wezmiemy pod uwage naciski jakie stosowano,w tej sprawie i ilosc osob zaangazowanych to swiadczy o pewnej polityce!!zreszta to nie jedyne rzeczy o ktore FDA byla oskarzana!!problem polega na tym ze mamy niewielka mozliwosc weryfikacji informacji ktore do nas docieraja zarowno jesli chodzi za i przeciw!!a to jest chyba najgorsze!ja w ogole rzadowym agencjom nie ufam ale nie kazdy musi miec takie podejscie!!pozdrawiam!

  20. Anton
    27 Listopad 2009 o 12:10

    @soband1
    Wydaje mi się, że każdej instytucji coś się zarzuca.
    Trudno dowieść tej tezy, ale można spróbować znaleźć taką instytucję, której nikt nic nie zarzuca, która jest poza wszelkimi podejrzeniami.
    Czy znasz taką?
    Samo istnienie jakichkolwiek zarzutów nie wpływa na moje zaufanie.
    Jeśli zarzuty się potwierdzają, mogę ograniczyć zaufanie ale i tak takiej instytucji zaufam bardziej niż wietrzącym wszędzie spiski, korupcję, układ, oszustwa.

    „Może być czubek góry lodowej”.
    Magiczne słowo „może”.

    • Sceptyk
      10 Luty 2013 o 10:45

      I tu kolejna uwaga Antonie
      O ile mocno rozbudowana teoria spiskowa może budzić wątpliwości natury oczywistej o tyle każda agencja rządowa to jest pewien układ i zawsze podlega pewnym naciskom większym lub mniejszym i to nie ulega wątpliwości. W obecnych czasach największą grupą nacisku jest przemysł i grupy biznesowe. Niestety zdajesz się tego nie zauważać.

  21. soband1
    29 Listopad 2009 o 21:12

    Masz rację Anton, sam się sobie dziwię że nie ufam naszym politykom, tylko wietrzę korupcję, układ etc…a Michał Falzmann i Walerian Pańko mieli zwyczajne wypadki….

    • Anton
      30 Listopad 2009 o 13:54

      @soband1
      Brak dowodów.
      Może masz rację, ale nie ma dowodów, więc nie zakładam czegoś tylko dlatego, że jest możliwe.

  22. aroł
    29 Listopad 2009 o 21:48

    Nitki z jonami srebra są dodatkiem, zdaje się, że działającym grzybobójczo, do drogich koszulek termoaktywnych. Ktoś na alllegro sprzedaje (podobno z UK) jakieś kulki powlekane srebrem koloidalnym, które się wkłada w słuchawkę prysznicową, aby się pozbyc bakterii. Zostawcie mi trochę nadziei. Placebo czasami przenosi góry.

    • Ejczbibi
      30 Listopad 2009 o 22:14

      Ależ nikt Ci nie broni, aroł, my tylko z dobrego serca sugerujemy, żebyś przestawił się na jakieś tańsze placebo; nie wiem, wmów sobie, że bułka z bananem zabija bakterie albo co :D.

  23. q
    3 Grudzień 2009 o 17:37

    Obraz jest nieco bardziej zniuansowany.. są po prostu za i przeciw. Po pierwsze nie ma lekarstw których długotrwałe, wieloletnie używanie nie prowadziłoby do stanów patologicznych. Po drugie srebro jest bakteriobójcze i jest to rzecz znana ludzkości od tysięcy lat. Po trzecie należy podchodzić do różnych rekomendacji i sprzeciwów agencji farmaceutycznych z dużym dystansem (tu przede wszystkim chodzi o kasę i politykę). Po czwarte znam osobę, której używanie srebra pomaga. Mimo to powiem jej o tym żeby być ostrożnym – jak z każdym lekiem zresztą.

  24. Anton
    7 Grudzień 2009 o 11:52

    @q
    Są za i przeciw. Tak można powiedzieć o wszystkim. Chodzi chyba o racjonalną ocenę, co i w jakim stopniu nad czym przeważa (zalety vs. wady).
    Bo inaczej wciąż będziemy uważali, że prawda leży pośrodku.

    Srebro jest bakteriobójcze.
    Rtęć szkodzi.
    „Obraz jest nieco bardziej zniuansowany”.

    Ja naprawdę znam osobę, która pije swój mocz i to jej pomaga.

  25. zaciekawiony
    24 Styczeń 2010 o 12:55

    Co do tego co pisze Yeloo:
    – owszem, przemywa się noworodkom oczy lapisem, ale ten tzw zabieg credego jest stosowany tylko w rzeżączkowym zapaleniu spojówek. Dla odmiany stosowanie lapisu w kauteryzacji jest związane ze ścinaniem białka w zmienionej chorobowo tkance.
    Zauważyłem, że artykuły na temat cudownych koloidów, często nie rozróżniają pojęcia koloidu od roztworu, i roztwór zawierający jony srebra (np. roztwór lapisu przy wyżej wspomnianym zabiegu) jest opisywany jako koloid.
    Co do opisanego w cytowanym fragmencie mechanizmu zabijania bakterii – srebro koloidalne, będące zawieszonymi cząstkami srebra pierwiastkowego, nie ma własności utleniających, o czym chemicy powinni wiedzieć. Do jeśli coś utleni, to do czego się zredukuje? Do jonów Ag- ? Nie ma takich.

    Ciekaw jestem co sądzicie o złocie koloidalnym, sprzedawanym jako „monoatomowe”? też reklamuje się je jako cudowny środek na różne choroby, powodujący dodatkowo oświecenie. A przecież istnieje taka choroba jak Chrisiasis (chryzoderma) czyli odkładanie się złota w skórze.

  26. nania
    19 Luty 2010 o 20:07

    NAJPIERW POLICZ CO NIE SZKODZI ZDROWY CO CZŁOWIEK WYMYŚLIŁ A PÓŹNIEJ SIĘ ZASTANÓW CO MOŻESZ BRAĆ JAKO ZDROWY środek na zdrowie ,głupia witamina C w tabletkach taka dobra a tak szkodzi zdrowiu

  27. Kornik
    20 Luty 2010 o 12:12

    No i po problemie. Zakazano produkcji w Polsce srebra koloidalnego. Moim zdaniem za dobrze działa aby przemysł szczepionkowo-antybiotykowy mógł pozwolić na jego istnienie na rynku. A co w zamian ? Co myslicie o tym ? http://www.jonizatory.com

  28. Janusz
    12 Czerwiec 2010 o 18:02

    Ja juz mam jonizator kilka lat i samo srebro może nie robi takiego wrażenia jak woda alkaliczna. To jest dopiero prawdziwy skarb

  29. JFK
    13 Czerwiec 2010 o 23:57

    Srebro jest dobre i żadne tam FDA nie zaleci stosowania tego specyfiku, bo jest bardzo skuteczny i na prawdę leczy i oni o tym wiedzą, ludzie mają chorowac i interes ma sie kręcić, bo po co srebro i miedź, skoro sa antybiotyki, które sieją spustoszenie w organizmie.

    • 14 Czerwiec 2010 o 18:44

      Proponuję jeszcze raz przeczytać tekst, a jak uznasz że srebro to jest to co będzie najlepsze, to na zdrowie i smacznego ;)

  30. Srebro
    29 Czerwiec 2010 o 23:18

    Cześć
    Właśnie będę próbował tego na sobie, napisze wam wyniki, w końcu ktoś się musi poświęcić …zawsze marzyłem żeby wyglądac jak X man.
    Mam problemy ze skórą i jestem po 2 tyg. szpitala gdzie tak naprawdę tylko zagłuszyli chorobę…wynik – choroba nie znana jak zwykle w polskich szpitalach.
    No cóż nie uważam srebra K. za cudowny środek ale może pomoże… bo lekarze to się nadają… A to że nie w interesie jest żeby człowiek był zdrowy bo inaczej kto będzie kupował te ich wynalazki…. a przy okazji okazało się że jestem też uczulony na paracetamol który jest w apapie… wielu ludzi już straciło zdrowie dzięki temu szybkiemu środkowi na wszystko….

    siemka

    Zibi

  31. 10 Lipiec 2010 o 11:50

    a co powiecie na przypadek Rosemary Jacob? Zachorowała na Argyrię w latach 40, po zażywaniu kropel do nosa, zawierających srebro koloidalne. Jej skóra zrobiła się szara i trwa to do dziś.
    W wieku 43 lat zachorowała na raka piersi. Jakoś jej to srebro nie pomogło.

    http://rosemaryjacobs.com/

    • Tom
      26 Maj 2013 o 6:15

      No i wszystkie kopalnie srebra zatrudniają same niebieskie ludziki. Smerfy całymi rodzinami mieszkają na ziemi i się ukrywają, bo koncerny farmaceutyczne tego nie nagłośniły bo nie mają w tym żadnych korzysci. Oprócz tego Edison też kochał Teslę. Zresztą tych niebieskich ludków przecież cała masa chodzi. Ludzie piją srebro koloidalne litrami przez lata i są piękni i zdrowi, ale przecież o tym nie warto mówić.

  32. Grażyna
    21 Wrzesień 2010 o 11:59

    Uwaga na srebro przyjmowane doustnie, jest to pierwiastek który blokuje bialkowe kanaly wodne w organizmach czyli mowiac po prostu uposledza transport wody miedzy komorkami i transport innych niejonowych zwiazkow, ktore są poprzez te kanaly przenoszone. Te kanaly zwane akwaporynami maja zarowno wirusy jak i bakterie a takze wszystkie wyzsze organizmy dlatego skutki przyjmowania srebra we wszystkich przypadkach sa szkodliwe. Zablokowanie akwaporyn moze u czlowieka prowadzic do roznych dysfunkcji narzadów.

  33. gregor
    15 Listopad 2010 o 17:40

    Po pierwsze srebra nie można długo stosować(max do 2 miesięcy), bo faktycznie skóra może sie trwale zabarwić na szaro. Ja osobiście zdecydowałem się ze względu na paskudne pryszcze, jakie od 4 lat mi doskwierają. Za uszami i na plecach miałem je cały czas i czesto na twarzy(takie zmiany zaczęły się po leczeniu antybiotykiem, i już tak zostało). Żadne dostępne środki dla „małolatów” i inne ogólnodostępne były nieskuteczne. Srebro koloidalne stosuję od tygodnia. Wiem, że niedługo, ale pryszcze zniknęły. Piję łyżeczkę od herbaty rano i wieczorem, oraz te wykwity na na twarzy i za uszami dodatkowo przemywam tym płynem. Te które przemywam zaczęły znikać już po dwóch dniach, te których nie przemywam znikaja wolniej(ale znikają). Są środki na takie zmiany skórne, typu akno-coś tam, które są drogie i rujnują wątrobę, więc chyba warto wypróbować ten srebrny cud.

  34. Mirko
    30 Grudzień 2010 o 6:49

    Ja po kilku miesiacach uzywania zewnetrznie na pryszcze powiem ze pomoglo wrecz rewelka .Ale co do picia to wlasnie mialem badania krwi i wyszlo ze cos z nerkami ze niewydolnosc jest jakas .Wiec odradzam jak ktos ma slabe nerki .Natomiast na rany jest super nawet blizn nie ma.Tak ze przemyslec trzeba i zrobic badanie krew czy abysmy czegos nie przedobrzyli.Ale na tradzik najlepsze panaceum jakie od 30 lat spotkalem.

  35. darek
    1 Czerwiec 2011 o 11:42

    okazuje się ze wytworzenie byle czego pisząc takie bzdury nie jest az takie trudne dla …bakterii :))))

    narazie auschitzowcu :)))

    tyle w temacie autora

    //edit by Admin//

    Bardzo starałem się ten komentarz zrozumieć – bez powodzenia. Może inni będą mieli więcej szczęścia…

    //

  36. karina
    4 Czerwiec 2011 o 22:58

    Jednak kiedyś jak się dawało dziecku srebrną łyżeczkę do buzi to nie było takiej liczby zachorowań rotawirusowych. Zainteresowanym drążeniem tematu podaję jeszcze link

    http://www.jonizatory.com/artykuy/59-uzywanie-wody-srebrnej-do-celow-leczniczych.html

    Wydaje mi się, że tak wytworzona woda z jonami srebra będzie lepsza niż suplement, gdyż można dobrać dość precyzyjnie stężenie do potrzeb.

  37. ianwaa
    18 Czerwiec 2011 o 0:51

    1. Ta osoba co napisala ten artykol nie ma pojecia tak na prawde o czym mowi mimo ze brzmi to nawet madrze dla laika.
    2. Wierzyc ze rzad medycyna (kontrolowana przez rzad :)) chce dla nas jak najlepiej jest zwiedzeniem
    3. Polecam kazdemu, zwlaszcza matkom (sama jestem), sciagniecie z internetu tego pdfu (zwlaszcza osobie co napisala artykul) pod tytulem: Szczepienia – niebezpieczne ukrywane fakty -Sinclair Ian.pdf jezeli nie mozecie znalezc prosze wyslac zapytanie na moj e-mail: ianwaa@o2.pl
    4. Osobo od artykulu, proponuje zapoznac sie SZCZEGOLOWO czym jest Codex Alimentarius! dlaczego powstal i jaki ma CEL! PROSZE ZAPOZNAC SIe Z TYM: http://www.youtube.com/watch?v=spoucYXa3-A
    5. SREBRO – http://www.youtube.com/watch?v=IGyORfgxGs4&feature=related
    6. Ostatnio tak sie zlozylo ze kupilam na ebay.co.uk dwie OSTATNIE tasmy srebra z listem wyjasniajacym, ze ebay.co.uk z powodu nacisku firm FARMACEUTYCZNYCH mysi wycofac srebro ze sprzedarzy….. w skrocie – gdyz odbiera im zarobek :D
    7. zapoznac sie KIM SA czlonkowie Bohemian grove :) oraz masoneria – Ktorzy przywodcy swiatowi naleza, jakie maja zalozenia i dlaczego.
    8. Nie wypowiadaj sie osobo jezeli nie znasz chemii do konca tylko czesciowo, a w twoich ubraniach znajduja sie olowiane nici – rakotworcze! o ktorych nie wiesz bo sob ie nie sprawdziles a na metce Ci nie napisali. pozdrawiam cieplo. Wszelkie pytania o ile ktos jest zainteresowany prosze kierowac na powyzszy e-mail.

    //edit by Admin//

    1. Tak, jestem przekonany, że osoba pisząca artykuł przez „ó” ma większą wiedzę na ten temat. Na szczęście jest całe mnóstwo baranów (idących w tysiące, jeśli wierzyć statystykom klikalności) którzy dają mi się zwieść i tym wszystkim pseudonaukowym, niepodpartym żadnymi źródłami bzdurom.
    2. Oczywiście, że jest zwiedzeniem (zwodzeniem? zwiedzaniem?) – wszak wiadomo, że rządy całego świata dążą do depopulacji.
    3. Proszę… litości. Nie każ nam tego czegoś czytać. A jak już ktoś bardzo chce, to proponuję od razu iść za ciosem i poczytać o zapperach, wciskaniu sobie ciecierzycy w rany od przypalenia papierosem (wyciąga toksyny!) i może piciu uryny. Ma to taką samą wartość, a jak już szaleć, to do końca! :)
    4. Tak się dziwnie złożyło, że wiem co nieco o Codexie. Co Cię niepokoi, poza bzdurami powtarzanymi przez spiskowców?
    5. Tu skąd piszę nie mam możliwości obejrzeć filmów z YT. Na tym blogu panuje jednak generalna, choć niepisana zasada, że filmiki nie są wiarygodnymi źródłami i jako takich unikami ich podawania (chyba, że są dalej uźródłowione w komentarzach np.)
    6. To zrobili Cię w jajo. Zobacz: http://shop.ebay.co.uk/i.html?_from=R40&_trksid=p5197.m570.l1311&_nkw=colloidal+silver&_sacat=See-All-Categories aż się roi od srebra ;)
    7. A to już nie bilderbegi itp.? Cholera, pogubić się idzie. A którzy z nich to jaszczury?
    8. Ale, że niby ja? Nie rozumiem tej uwagi, nic chyba nie pisałem o ołowiu? Eh.

    Generalnie szkoda mi, że tak bezlitośnie się z Tobą obchodzę – i przepraszam, że w trochę kpiarskim tonie, ale obawiam się że w wielu przypadkach jest to jedyna skuteczna metoda dotarcia do ludzi zdesperowanych, którym takie „porady medyczne” mogłyby nieodwracalnie zaszkodzić.

    //

    • emilka11
      11 Październik 2012 o 12:54

      Admin jest na uslugach masoneri i illuminatow. Typowy troll wynajety na potrzeby maniupulacyjne prawdy!

  38. darek
    24 Czerwiec 2011 o 9:00

    no to zryj antybiotyki , których juz nikt na swiecie nie uzywa ..bo sa produktem auschwitz !!!

    ja uzywam srebro z cala rodziną od 4 lat !!!! …mam 40 lat i idealny wzrok , super zdrówko i nie choruję ..

    a jak nie wiesz to srebro w poł z duzymi dawkami naturalnej nie syntetycznej wit C pali wirusa grypy w 2 doby …

    barania pseudonaukowa łąko :))))

    //edit by Admin//

    Heh, obawiam się że żyjemy na innym świecie w takim razie. W moim coraz większym problemem staje się nadużywanie antybiotyków, prowadzące do uodporniania się na nie bakterii… Niestety jednak, srebro nie jest rozwiązaniem tej sytuacji :(

    Tylko pogratulować świetnego zdrówka – poważnie! :) Ostrożny byłbym jednak z twierdzeniem, że to wyłączna (choć nie! jest jeszcze witamina c…) zasługa srebra.

    Nie, nie wiem. Ale jestem pewien, że pokażesz jakieś badania nieoparte na dowodzie anegdotycznym? :)

    Aż wypadałoby się odwdzięczyć komplementem, ale nic na podobnym poziomie nie przychodzi mi do głowy… :( Pozdrawiam więc, trzymaj się zdrowo! :)

    //

  39. 25 Czerwiec 2011 o 22:29

    Wygląda na to, że artykuł stał się celem ataku zwolenników „naturalnego cudu – srebra koloidalnego” ;) No cóż, i na to musiał kiedyś przyjść czas – choć dziwię się, że dopiero teraz, kiedy wszystko tu się wyciszyło.

    Nigdy nie byłem zwolennikiem cenzury, więc wpisy zostaną – choć spokojnie mógłbym je wysłać na orbitę. Macie szczęście, bo nie jestem z tych co to uważają, że na swoim podwórku nie dadzą się nikomu obrażać. Pozwoliłem sobie jednak, jako admin, do Waszych postów pododawać moje własne komentarze.

  40. john
    1 Wrzesień 2011 o 2:57

  41. anna
    8 Grudzień 2011 o 22:14

    wiec w takim razie przestanmy stosowac antybiotyki,bo tez zabijaja zdrowe bakterie w naszym organizmie,baaa przestanmy stosowac szczepionki bo skojarzone zawieraja rtec czyli metal ciezki itd,itd,… kazdy z nas przeciez nie chce niszczyc swojego zdrowia wiec wybiera rozne sposoby pomagania sobie i bliskim,ja unikam antybiotykow jak ognia,ale jesli jest konieczny to trzeba,bo ratuje,zycie…wszystko w nadmiarze szkodzi,ale uznawanie srebra,ktore naprawde jest skuteczne za totalna scieme,tez jest grubo przesadzone…

    • Admin
      17 Grudzień 2011 o 2:03

      Kłopot w tym, że nie działa. A przynajmniej żadne badania tego nie wykazują; co najwyżej można mówić o placebo, i to o placebo z opcją przemiany w smerfa ;)

      • Eiffel 65
        21 Listopad 2012 o 2:04

        …przemiana w smerfa rozbawiła mnie bardzo:) „I’m blue..” pozdrawiam

    • Tom
      26 Maj 2013 o 6:18

      srebro zabija bakterie TLENOWE a te dobre beztlenowe z naszego organizmu zostawia w spokoju bo go „nie interesują”

  42. gość
    25 Grudzień 2011 o 20:43

    Witajcie. fajnie się czyta Wasze wpisy, szkoda, że popadacie w skrajności. Każdy stomatolog wie o właściwościach (leczniczych) srebra i chyba w każdym gabinecie jest co najmniej jeden produkt leczniczy oparty właśnie na działaniu srebra.Stomatologia jest tylko przykładem. Podważanie (totalne) jego pozytywnego – leczniczego wpływu jest absurdem. Pozdrawiam.

  43. 18 Styczeń 2012 o 16:27

    Ostatnio zaniepokoił mnie temat srebra koloidalnego, ponieważ regularnie podaje je mojej córce, która ma poważne problemy laryngologiczne. Krztusi się, chrząka i dusi. Chodziłyśmy do najlepszych specjalistów we Wrocławiu ale nikt nie mógł nam pomóc. Ktoś doradził nam srebro koloidalne. I po kilku dniach. Dziecko przestało się dusić itd… Dodatkowo zauważyłam że mniej choruje. W sumie w ogóle. A wiadomo że w szkole zawsze coś się podłapuje. Chodzimy na basen wychodzi z niedosuszoną głowa i nic. Nie jestem zwolennikiem cudownych środków ale nam srebro uratowało życie dosłownie i przenośnie. Ponieważ irytujące odgłosy mojej córki w szkole bardzo przeszkadzały nauczycielom. Jeśli chodzi o skutki uboczne to zdjęcie senatora to fotomontaż. Sam Senator zdementował jakoby jego ciało stało się niebieskie po użyciu Srebra Koloidalnego. Obecnie boje się podawać córce srebro, nie chce jej oszpecić. Ale chyba bardziej boję się nawrotu choroby. Jej i moje nieprzespane noce. Chciałabym czegoś więcej dowiedzieć się o tym środku. Niestety z takimi niepozytywnymi artykułami zawsze wiąże się bezwzględna i długa ręką korporacji medycznych. Może właśnie Srebro jest cudownym lekiem, suplementem diety jak to woli. Ale Korporacje straciłyby finansowo gdyby przyznały że srebro to cudowny lek. Pozdrawiam Serdecznie i czekam na odzew innych zainteresowanych rodziców.

    • Diablo
      25 Styczeń 2013 o 1:39

      Tak sobie czytam i dochodzę do wniosku, że ten człowiek, który pisał artykuł vel Admin, to zwykły manipulancik. Obrał sobie za cel srebro koloidalne, pisze te swoje bzdury i oczernia dowolnie wybrane wpisy. Na czyich usługach jesteś kolego?
      Twój wpis wydaje się poważny, jest konkretny i trafia w sedno sprawy.
      Zastanówcie się teraz, dlaczego nie zareagował na ten komentarz?
      Ja też czuję się dużo lepiej po srebrze i dużo mniej choruję. Gdyby te bzdury o smerfach były prawdą, na ulicach chodziłyby smerfy, czyż nie? Ja piję z butelki dużymi łykami i do smerfa mi daleko :)
      Pozdrawiam

      • Admin
        22 Marzec 2013 o 0:36

        Nie zareagował, bo ostatnio jest bardzo zajęty sprawami innymi niż blog… plus, od jakiegoś czasu ma nowy, własny blog którego adres można znaleźć nieco wyżej. Jeśli mam się wdawać w jakiekolwiek dyskusje, tylko w nowym miejscu.

    • moniksela
      12 Lipiec 2013 o 7:34

      Ja także używam srebro z całą moją rodziną.Mam 5 dzieci lat:19 ,17,10,5,1 od czasu kiedy zażywamy srebro k. o wiele mniej chorujemy, a jeśli już to szybko wracamy do zdrowia.Srebro k. poleciła mi moja lekarz rodzinna, która stosuje je u niemowlaków, sama już parę razy dawałam mojej rocznej córeczce , która do tej pory nie chorowała i nie zna antybiotyków.Moje starsze dzieci chorowały od maleńkiego i co rusz przynosiłam stosy leków do domu. Od dwóch lat stosowania srebra k. nikt nie chorował jeśli będąc przeziębiony zaczął stosować srebro.Moja córka 10 letnia ma alergie i lekarz stwierdził astmę 3 lata temu,przepisał jakieś leki,które miały pomóc.Po przeczytaniu ulotek,jakie skutki uboczne te leki wywołują, podawałam jej tylko jeden,po krótkim czasie przestałam w ogóle.Moja lekarz rodzinna wtedy poleciła mi srebro k. i córce jest lepiej,po roku czasu alergolog stwierdziła, że leki przepisane przez nią mogę powoli dziecku odstawiać. . .Nie pijemy srebra k. bez przerwy, zażywamy je w razie potrzeby i nawet przy okazji wizyty u dentystki, gdy miałam jęczmień na oku(dentystka skonsultowała się z koleżanką okulistką) poleciła mi przetrzeć srebrem albo złotem oko.Zrobiłam to srebrem k.i momentalnie poczułam ulgę, wystarczyło tylko raz i jęczmienia nie było.

  44. 19 Styczeń 2012 o 12:45

    Magdalena:

    Pomijając wszystko inne (subiektywne obserwacje, efekt potwierdzania, autorytatywne „THIS LOOKS SHOPPED” – co drugie zdanie twojego komentarza to fałsz albo insynuacja), chciałbym się odnieść do jednego argumentu, który słyszę co i rusz przy okazji różnych „cudownych” specyfików medycyny alternatywnej:

    Ale Korporacje straciłyby finansowo gdyby przyznały że srebro to cudowny lek.

    To jest bardzo popularny tekst – że czegoś nie można opatentować, więc korporacje z tym walczą, bo nie mogą na tym zarobić. Moja droga, to jakaś skrajna naiwność. Korporacje potrafią zarobić na wszystkim, czy to się da opatentować czy nie. Woda płynie w źródłach, można sobie wykopać studnię i z niej pić, a jednak korporacje koszą wielką kasę na butelkowaniu i sprzedaży… zwykłej wody. Pomyśl o tym.

    • Eiffel 65
      21 Listopad 2012 o 2:34

      …i właśnie to sprzedawanie wody, która płynie w kranie to dowód na to, na co stać koncerny…pomyśl o tym.
      P.S.
      Szkoda tylko, że nie płynie ta z bąbelkami:)

    • c$
      23 Marzec 2013 o 13:58

      i tu jest wlasnie nabijanie ludzi w butelke … zly przyklad adwersarzu

  45. Yes_NWO
    7 Luty 2012 o 19:11

    Napisze tak, Miałem problemy z zatokami, praktycznie co jesień i wiosnę gardło bolało, albo grypa się mnie imała. W wieku 10-18 lat anginy i generalnie problemy z górnymi drogami oddechowymi. Obecnie mam 35 lat, WITAMINA C naturalna (choć w pastylach) działa. Sprawdziłem sam na sobie. Od ponad 4 lat używam regularnie do 3 g dziennie, w stanach uczucia nadchodzącej choroby zwiększam dawkę do 10 g (na dzień lub dwa), objawy choroby praktycznie się nie pojawiają uczucie choroby mija. O tym się nie dowiedziałem od lekarza rodzinnego, PRAWDA jest w mniejszości, w każdej dziedzinie życia, nie tylko firmy chemiczne szkodzą ludziom, tłumacząc postępowanie zyskiem. Przecież to nonsens, taki sam jak papier nazywany pieniądzem. Łatwo to sprawdzić samodzielnie, tylko kto z nas uzna to za fakt. Myślę że podobnie jest ze srebrem, krzemem czy innymi pierwiastkami śladowymi, niezbędnymi do prawidłowego i zdrowego życia. Pożywienie które pryska się chemią, potem w fabrykach przetwarza się to na jedzie znów dodając chemii by na końcu umyć zęby pastą z fluorem (chemiczną trucizną). To są FAKTY, nic nie wymyślam. Wnioski SAMI wyciągnijcie

  46. Rodzic dwójki cudownych dzieciaków
    21 Luty 2012 o 3:42

    Obawiam się że prawie wszyscy macie rację i jej nie macie. Racje mają Ci którzy wieżą w działanie srebra, niestety badania naukowe (prowadzone w zbyt wielu nie powiązanych ze sobą krajach) potwierdzają to, srebro jest stosowane od setek lat i tego trudno podważyć. Może nie jest cudownym lekiem i ręka od niego nie odrośnie na pewno, ale ma dobry wpływ na nasz układ odpornościowy i to co żyje w naszych jelitach a w nich (a nie w żołądku) tkwi nasza odporność lub jej brak, dlatego to co jemy decyduje też o naszym zdrowiu.

    Ci którzy twierdzą że nie pomaga mają rację nie zawsze i nie wszystkim – nie pomogą również dziesiątki antybiotyków jeśli nie zlokalizujemy przyczyny oraz np. antybiogramem np. z wymazu z nosa, gardła czy pochwy nie wyznaczymy grupy antybiotyków na które np. bakterie nie są odporne. Ale jak często lekarz pediatra zaproponował dziecku wykonanie wymazu z noska aby określić czy nie ma bakterii które powodują nawroty choroby – dlaczego – trzeba było by zapytać lekarzy, głównie dlatego że dostaną burę że marnują pieniądze NFZ na niepewne i nie rzetelne badania – a to nie do końca prawda, bo dziwnie ale kiedy po 3 antybiotyku nie ma poprawy to najczęściej zlecają te nie pewne i nie rzetelne badania i kolejny antybiotyk często przynosi efekt (jeśli laboratorium wykonało rzetelnie badania). Niestety o lekarzach, firmach farmacełtycznych, firmach pogrzebowych, kościele można pisać godzinami i co z tego nic to nie zmieni.

    Rację mają użytkownicy którzy piszą że srebro koloidalne im nie pomogło. Niestety żyjemy w świecie gdzie naciąga się ludzi dając im urządzenia lub substancje które nie są zgodne z ich opisem. I nie jedna z osób kupiła np. na allegro wodę destylowaną jako srebro koloidalne. Jak mamy stwierdzić czy woda która jest w butelce zawiera właściwe rozmiary i czy w ogóle zawiera cząsteczki srebra – nie możemy (chyba że jesteśmy pracownikami dobrze wyposażonego laboratorium) dlatego jeśli nie możemy to na naszej naiwności bazuje cała rzesza naciągaczy, którzy dla łatwego zarobku dają nadzieję nam na zdrowie a sprzedają np. wodę destylowaną. Najgorsze że dość często środki takie kupują matki które załamane, często na granicy wytrzymałości i cierpienia i strachu o swoje dziecko chwytają się każdej nadziei (a ta akurat poparta naukowo daje ją). Żyjemy w takim świecie jakim żyjemy szkodząc innym szkodzimy czasem sobie i dzieciom dla których czasem oszukujemy innych, nasza zachłanność, lenistwo i krótkowzroczność zgubi nas to tylko kwestia czasu. Osoba taka która sprzedaje produkt wybrakowany albo sprowadzony z Chin zawierający szkodliwe odpady po produkcyjne innych substancji sprzedaje je, próbując zarobionymi pieniędzmi zbudować lepszy świat dla swojego dziecka, ale to dziecko kiedyś wyjdzie za mąż, ożeni się może z jedną z osób której sprzedaliśmy szkodliwą substancję urodzi się dziecko które będzie miało np. osłabiony układ odpornościowy dzięki problemom zdrowotnym swojego rodzica. Może dość skomplikowany wywód ale pokazujący jak bardzo błędnie wybieramy swoje cele życiowe i jakie często są nie trafione – często nie wybieramy ich sami jesteśmy pchani jak barany przez marketing który otacza nas wszędzie – jeszcze nie ma tylko reklam na papierze toaletowym – ale jak sądzę to tylko kwestia miesięcy kiedy i taki się pojawi. Przekonali się o złych wyborach rodzice dzieci które trafiły do więzienia po osiągnięciu pełnoletności za ciężkie przestępstwa – dlaczego, bo rodzice nie mieli dla nich czasu, pracowali aby zbudować dla dzieci lepszy świat – a tak naprawdę budowali lepszy świat dla koncernów od których kupowali coraz to większy telewizor – dla dzieci aby mogły dobrze oglądać sobie filmy kiedy my pracujemy spłacając pożyczkę za niego.

    Co dziwne ja miałem (chyba jako jedno z ostatnich pokoleń) to szczęście że wychowałem się na wsi i widziałem moich rodziców prawie cały czas, mogłem ich o wszystko zapytać, pobyć z nimi. Kiedy widzę znerwicowane dzieci wokół oszalałe na punkcie telefonu na który cały dzień potrafią grać, albo komputera w którym cały świat się zamyka, to po prostu wiem że świat już nam nie jest potrzebny, bo nie mamy czasu oglądać jego piękna – poza dwoma tygodniami w roku kiedy „odpoczywamy” leżąc plackiem nad brzegiem morza w 40oC albo zalatani, aby nie przegapić żadnego darmowego drinka (bo mamy allinclusive) jemy aż nam się chce wymiotować (bo mamy za darmo) potem pijemy aż już na czworaka idziemy do baru aby wziąć na wynos – a może coś uda się do domu przywieść, potem długo trzeźwiejemy i leczymy zgagę aby znaleźć czas na zakupy -bo trzeba przywieść pamiątki z wakacji, potem lądują jak tony rzeczy kupowanych których nie potrzebujemy w śmieciach ale trzeba – cały rok haruję jak wół to teraz mogę zaszaleć. Wracając często może nawet nie wiemy gdzie byliśmy potrafimy opowiedzieć ile gwiazdek miał hotel, ile razy urwał nam się film, jakie było jedzenie, ceny, pokoje i to wszystko. Nasza żałosność objawia się jeszcze setkami przywar ale tego to już nawet Rej by nie zdzierżył i nie był w stanie opisać.

    A ja i tak wierzę w srebro i postaram się aby moje dzieci jadły srebrnymi sztućcami i co jakiś czas zrobię im terapię kilkudniową srebrem (może zostanę naciągnięty kupując je w aptece – nie wiem, ale spróbuję). Podobnie jak wykonuję badania na własną rękę wywołując oburzenie u często zapatrzonych w banknoty pediatrów którzy już dawno stracili zaangażowanie zjakim wychodzili ze studiów dla jedynego ważnego na świecie Boga – pieniądza.

  47. aaa
    8 Marzec 2012 o 21:08

    Witam
    ja jestem zwolenniczką srebra koloidalnego i stanowczo nie zgadzam się z opiniami, jakoby miało ono działać na zasadzie placebo. dostałam serie antybiotyków na 3 m-ce ( z czego m-c kuracji kosztował ponad 100 zl). oczywiście nikt nie gwarantował-ani lekarz, ani producent, ze bedą w stanie mi pomóc, a nadmienie, ze miałam grzybice paznokcia stopy. oczywiście cała kasa poszła sobie, bo antybiotyki nie zadziałały. cała kuracja trwała pół roku z przerwami. dowiedziałam się o srebrze i podchodząc bardzo sceptycznie, ale jednocześnie nie mając wiele do stracenia posmarowałam paznokcia może jakieś 5 razy srebrem. wtym momencie mam już zdrowego paznokcia. i to jest dla mnie dowód, nie potrzebuje żadnych badań itp. przecież nikt nie powie, że jakiś środek za 30 zł zastąpi większość antybiotyków-to się poprostu nie opłaca. ja nie wierzę w żadne badania naukowe, koncerny farmaceutyczne działające dla naszego dobra itp. jest tyle przekretów, że dziwię się temu, że ludzie to tak łykają. jak było jakiś czas temu ze szczepionkami przeciw ptasiej czy tam świńskiej grypie?, suma sumarum okazało się, że to ściema koncernów.

  48. Bartosz
    9 Kwiecień 2012 o 11:28

    Piłem kiedyś srebro koloidalne z powodu trądziku ( był bardzo rozległy na całej twarzy, szyi czasami wysypywało mnie nawet na klatce piersiowej ). Od czasu kuracji mam gładką skórę, bez blizn, nic nie wysypuje. Polecił mi to dermatolog, działa, pod warunkiem że skrupulatnie przestrzegasz instrukcji dawkowania. W ciągu tygodniowej kuracji nie powoduje skutków ubocznych.

    Czytałem nawet informacje o tym, że leczy świerzba (częsta przypadłość osób mieszkających na wyspach, w kilka osób w jednym mieszkaniu) którego na co dzień bardzo ciężko pozbyć się z organizmu.

  49. Jakub_SACH
    21 Czerwiec 2012 o 20:08

    Powiem tak:
    Zawsze znajdziemy za i przeciw. Autor artykułu zdecydowanie jest przeciwny, ale nie oznacza to że ma rację. Jestem chemikiem i znam badania, które potwierdzają bakteriobójcze działania srebra, złota itp. I tego – no bardzo mi przykro – autor artykułu NIE PODWAŻY. Widocznie ma za małe pojęcie o badaniach naukowych albo uważa, że to co jest w internecie to jest wszystko. Zwłaszcza na polskich stronach:) Srebrzyca – tak zdecydowanie może wystąpić. Przykładem był Churchill, który również pił srebro koloidalne W NADMIERNEJ ILOŚCI. I tutaj warto przytoczyć to co mówiła moja profesor od toksykologii – wszystko co w nadmiarze staje się toksyczne. Nie wiem czy autor artykułu w ogóle zażywał srebro koloidalne (i może się zawiódł, i chcąc skarcić producentów za stracone ileś zł postanowił zjechać ich od góry do dołu komentarzami, które nie mają żadnych argumentów w postaci dowodów po za zdjęciami ludzi ze srebrzycą), ale jeśli nie zażywał to może niech spróbuje? Zajmuję się toksykologią i zapewniam, że wypicie 100-200ml co daje równowartość ok. 10-20mg srebra, nie spowoduje srebrzycy (powodzenia jeśli na całej skórze miałaby wytworzyć się istotna warstwa barwna z 10 mg srebra…) a część srebra zostanie (praktycznie – większość) wydalona. Co więcej rzeczywiście udowodniono że bakteriom jest się bardzo trudno uodpornić na srebro gdyż nie ma do tego konkretnych mechanizmów. Tak jak na związki chemiczne zwłaszcza organiczne – łatwo jest wytworzyć oporność, tak na srebro nie, gdyż bakteria ma poważny problem z zamianą srebra w coś co by nie było dla bakterii szkodliwe. Srebro jest (zresztą tak jak większość metali ciężkich) ewenementem, którego unieszkodliwić jest spory problem. PRZESTRZEGAM jednak przed jego nadmiernym stosowaniem. Stosowanie przez tydzień, dwa nikomu nie zaszkodzi a może (lecz nie musi) przynieść rezultaty. Jednakże warto przy tym spożywać probiotyki (tak jak w przypadku antybiotyków) by chronić florę bakteryjną jelit – na nie niestety srebro też zadziała. I autora artykułu na przyszłość przestrzegam przed wydawaniem (na jakikolwiek temat) opinii, które nie mają jakichś solidnych fundamentów. Tak można krytykować dosłownie WSZYSTKO. A uznawanie ludzi, którym to pomogło, za PANA wrogów czy też mówienie o nich, że to „wielcy zwolennicy stosowania tego panaceum” jest raczej brakiem szacunku do ludzi. Jeśli zrobiłby Pan taki artykuł o jakimkolwiek leku – zapewniam zdania byłyby tak samo podzielone. A co więcej chcę jeszcze wspomnieć – to co znajduje się w aptece MUSI mieć stosowne pozwolenia, to co znajduje się w sprzedaży – MUSI MIEĆ STOSOWNE POZWOLENIA. I coś co by miało wszystkim szkodzić z pewnością zostałoby zabronione w kwestii obrotu tym w naszym kraju.
    Pozdrawiam:)

    • c$
      23 Marzec 2013 o 14:07

      w koncu ktos kto sie zna na rzeczy

  50. klamerka
    17 Sierpień 2012 o 9:58

    Nie do konca zgadzam sie z tym artykulem. Srebro zawsze bylo przeciez z tego znane. Na pewno nie szkodzi. Nie bez powodu uzywano srebrnych zastaw.. testowalam na sobie i to mnie najbardziej przekonuje. Robilam oklady na ropiejaca rane i mam na to wiele dowodow, ze to naprawde pomaga. A srebrzyca – owszem istnieje.. ale to trzeba naprawde o nia sie postarac. Podobno kiedys kolid mial wieksze czasteczki niz teraz co moglo miec wplyw na ta chorobe. Wszystko nalezy przyjmowac w umiarze bo nadmiar staje sie zawsze trucizna

  51. cedric
    19 Sierpień 2012 o 18:00
  52. Andrzej
    21 Sierpień 2012 o 11:45

    Witam
    Już sam fakt że autor artykułu powołuje się na FDA sprawia ze staje się niewiarygodny.
    Pozdrawiam

  53. Stanisław
    25 Sierpień 2012 o 13:17

    Rzeka Ganges jest największą kloaką świata. Hindusi wrzucają do niej wszystkie nieczystości, padlinę, trupy. Hindusi codziennie w wodzie Gangesu się myją, piją ją. Nigdy w Indiach nie było żadnej epidemii. Stwierdzono, że Ganges od źródeł w swoim górnym biegu płynie przez tereny srebronośne. i jego wody zawierają jony srebra które dezynfekują jego wody. Jeżeli srebro koloidalne nie jest przydatne w leczeniu. to należy opracować i udostępnić ludziom odpowiednią jego formę. Osobiście nie słyszałem o przypadku uodpornienia się jakiegoś szczepu bakterii. na srebro. Jeżeli ktoś ma taką wiedzę, niech poda wiarygodne jej źródło, tj. publikację, jej autora, nazwę szczepu, nr próby itd. Uważam, że sprawa jest warta gruntownego przebadania przez naszą zarozumiałą medycynę i powszechnego upowszechnienia jego wyników. Badania w żadnym wypadku nie powinny być finansowane, ani nawet sponsorowane przez koncerny farmaceutyczne, bo jest sp[rzeczna z ich interesami. Koncerny farmaceutyczne nie są zainteresowane leczeniem ludzi, tylko bogaceniem się. Dla przykładu podam, że w Polsce w 2011 r. wstrzymano dystrybucję 33% ekstraktu z grejpfruta w prowadzając w jego miejsce ekstrakt 0,8%-wy – czyli coś 40 razy słabszego. W 2012 r zabroniono w Polsce sprzedaży Ekstraktu produkowanego za granicą. Przykrym faktem jest, że nasza medycyna nie jest zainteresowana pomaganiem chorym – woli współpracę z koncernami farmaceutycznymi.

    • nkem
      28 Grudzień 2012 o 23:07

      mażna samemu zrobić sobie ekstrakt z pestek grejfruta. polecam zjadanie tych pestek a nawet białego miaższu zawiera mnustwo rytyny

      • nkem
        28 Grudzień 2012 o 23:08

        rutyny

      • c$
        23 Marzec 2013 o 14:10

        jak ten ekstrakt zrobic?

    • c$
      23 Marzec 2013 o 14:11

      pamietam jak dzis … musialem jechac do Czech po ekstrakt masakra … zeby zrobic wlasna wodzie lub likierek tez trzeba z owocami do Czech a u nas … kara mustafa

  54. czujność: 10
    6 Wrzesień 2012 o 12:34

    chciałam zwrócić uwagę, że wiarygodność omawianego tu artykułu o srebrze stała się dla mnie mocno wątpliwa po otwarciu proponowanego linka do zdjęcia ‚niebieskiego kandydata na senatora’. to zdjęcie ma tak ewidentnie podciągnięte kolory na niebiesko (wystarczy spojrzeć na marynarkę senatora), że od razu można zacząć podejrzewaćm że ktoś chce za wszelką cenę udowodnić szkodliwość używania srebra.
    a kolejna sprawa: w artykule jest mowa o skutkach ubocznych PRZEDAWKOWANIA a nie używania. dodam, że nie określono miary tego przedawkowania.

  55. Ewa
    10 Wrzesień 2012 o 20:26

    Właśnie zaczynam kurację-napiszę Wam o efektach.

  56. jazz
    14 Wrzesień 2012 o 12:00

    Witam
    Chciałbym napisać o swoich doświadczeniach ze stosowaniem srebra koloidalnego oraz środków jakie wykorzystuje medycyna naturalna. Jestem osobą z wrodzonymi zaburzeniami odporności i chorobą CMC. Po 10 latach poszukiwań i nietrawnych diagnoz zostałem wariatem dla rodziny i znajomych. Wyniki zawsze prawidłowe, wychodziłem z gabinetu lekarza z hasłem, jest pan zdrów jak ryba. Moja desperacja i nie godzenie się na aktualny stan zdrowia zmusiła mnie do metod alternatywnych, jeszcze wtedy nie miałem diagnozy. Zacząłem interesować się medycyną niekonwencjonalną jako, że konwencjonalna zadziałała jatrogennie. Stan zdrowia się polepszał, ale wyniki już były całkowicie inne. Zacząłem sam prowadzić notatki na tema tego co jem, jakie suplementacja zażywam, jakie objawy występują po nich. Po dołączeniu srebra totalnie zwaliło mnie z nóg. Czułem się jakbym miał grypę jelitową, totalne wyczerpanie, bóle kostne i mięśniowe, rano prosiłem kogoś z rodziny by pomógł mi wstać z łóżka. Takie objawy pomału ucichały. Miałem odłożone trochę kasy i pojechał zrobić badania w Krakowie w Laboratorium Immunologicznym. Diagnoza, przewlekła kandydoza błon śluzowych i skóry. Wszystkie posiewy negatywne, nie można było ustalić jak na szczepy działają leki przeciwgrzybicze, przeciwciała IgM i IgG grubo ponad normę dodatnie. Po roku czasu pojechał zrobić powtórkę badań zgodnie ze zleceniami lekarza, srebra nie proponował, bo powiedział, że to bzdura. Wyniki wyszły rewelacyjnie,odpowiedz limfocytów T na antygen Candida podniosły się o dwie jednostki, Przeciwciała IgM delikatnie spadły, w morfologii wychodziły podwyższone krwinki białe, a ja zacząłem się czuć świetnie.

    • jazz
      14 Wrzesień 2012 o 12:14

      Dodam jeszcze, że od roku stosuję srebro koloidalne i nie mam srebrzycy, piję 50 ml dziennie. Bardziej mnie martwi, że f. Laboratoria Natury nie ma w sprzedaży już srebra, jak również enzymów trawiennych, które bardzo mi pomagały. Pisałem do ich laboratorium z pytaniem czy dostępne będą jeszcze w/w produkty. W odpowiedzi dostałem informację iż te produkty cieszyły się dużym zainteresowaniem, ale decyzją rady zrezygnowano z ich dalszej produkcji. Srebro teraz widnieje pod marką Biomedica. Nie rozumiem jednej rzeczy, skoro ta substancja była kilka lat w obiegu i nie było żadnych przypadków zatrucia, przedawkowania, to czemu znika całkowicie z produkcji. To ja decyduję czy chce ją zażywać czy nie, jest dużo więcej szkodliwych rzeczy, a jednak to ludzie decydują o tym czy ją bierzemy czy nie. Podobną sytuacje miałem z enzymami o nazwie Candex. Kupowałem ją trzykrotnie na i-herb bez żadnych problemów. Kolejne zatrzymywane były w urzędzie celnym jako substancja nie zakwalifikowana do obrotów na terytorium Polski. Coraz bardziej jestem przekonania, że w dzisiejszych czasach ludźmi rządzi nauka i strach, przedtem religia i strach przed piekłem.

      • Rodzic dwójki cudownych dzieciaków
        14 Wrzesień 2012 o 14:48

        Jazz, religia staje się niestety niczym – gdyż ludzi kojarzą wiarę z kościołem – co jest najmylniejszym skojarzeniem w świecie, wiara w Boga nie ma nic wspólnego z firmą „Kościół”. Światem nadal nie rządzi nauka i strach lecz niestety tylko czyjś interes i pieniądze. Mimo wielu publikacji, reportaży donosów w mediach o tym że wycofuje się leki które braliśmy jako mali lub młodzi ludzie i nikomu nie szkodziły wręcz przeciwnie zawsze pomagały i nie powodowały skutków ubocznych. Ale nie ma obaw zastępuje się je trzeba różnymi nazwami leków o „identycznym” składzie tylko dawkami o 40..60% mniejszymi substancji aktywnych albo ilość substancji aktywnych w pozwoleniu na dystrybucję leku jest inna niż produkt który kupujesz za dwa razy większe pieniądze niż stary sprawdzony – dlaczego ? Bo tak małe dawki sprawdzonych substancji aktywnych nie dają żadnego efektu leczniczego – musiałbyś połknąć pół opakowania na raz aby zauważyć efekt – co potem – no cóż jak nie pomaga to lekarz przepisuje kolejne leki o troszkę większym składzie i bardziej przetworzone zawierające najnowsze osiągnięcia laboratoriów, nie pomogą no cóż lekarz przepisuje kolejne leki :-) Wszyscy wiedzą dobrze o tym że nikomu nie zależy – ani nikomu nie jest na rękę – aby wyleczyć pacjenta ale aby leczyć – same korzyści – wyłudzamy pieniądze od NFZ, apteki generują obroty firmą farmaceutycznym lekarze mają kasę za leczenie, interes się kręci – a pacjent – no cóż chory, bo prowadzi niezdrowy styl życia, niezdrowe środowisko, i co tam jeszcze poeci wymyślili – styl życia nigdy nie był tak dobry – gdyby producenci żywności nas nie oszukiwali [czasem na nasze życzenie] to byli byśmy zdrowi jak rydze – ale to byłby koszmar dla wszystkich zainteresowanych – czasem mają taki koszmar w nocy prezesi firm farmaceutycznych: producenci żywości produkują żywność nie oszukując na wszystkim, ludzie jedzą zdrowe produkty nisko przetworzone, energia w domach z baterii słonecznych, ludzie pracują po kilka godz. dziennie zajmują się wychowywaniem zdrowych dzieci, w domach mają blaty stołów kuchennych pokryte srebrną folią, podobnie toalety, wanny, etc. piją srebro, leczą się metodami dalekiego wschodu – Chin – jedzą gotowane ziarna na śniadanie zamiast kromki z nutellą, nie mają problemów ze zdrowiem – lekarze rwą włosy z głów gdyż wodospad pieniędzy wysycha, z 4 aptek na ulicy została jedna, sprzedaż leków spadła o 80%, medycyna zajęła się leczeniem przyczyn a nie objawów – koszmar.

        Reasumując: dlaczego nikt z nas nic nie robi, nie reaguje na to że zabrania się produkcji leków które pomagały, zmniejsza się ilość substancji aktywnych w lekach, wykorzystuje się naszą naiwność że to w interesie pacjenta oczywiście się robi – tylko dlaczego każda osoba która to mówi uśmiecha się.

        Zbuntujmy się wreszcie !!! Piszmy petycje do NFZ-u, edukujmy nasze rodziny znajomych, spróbujmy włączyć w takie akcje „kościół”, edukujmy, stwórzmy fundacje – im więcej zamieszania wokół tematu tym trudniej będzie firmą farmaceutycznym ośmieszyć, wykpić i wypaczyć naszych idei – REWOLUCJA !!! Walczycie o swoje zdrowie i zdrowie swoich dzieci, wnuków. Są wątpliwe leki, których działanie opiera się o wątpliwe opinie, ale srebro jest jednym z niewielu substancji które leczą od setek lat. Nie dajmy się ogłupić – za kilka lat będzie za późno, świadomość naszych dzieci kształtują reklamy i telewizja – one się nie obronią, chyba że je wyedukujemy sami. Jeśli sami nic nie zrobimy nikt nic za nas nie zrobi.

        EDUKUJMY znajomych i rodziny !!!
        Stowarzyszenia powinny prowadzić niezależne badania ilości srebra w substancjach które są na rynku – bo niestety prostym sposobem wypaczenia działania srebra jest zmniejszenie ilości cząstek srebra w płynie który kupujemy lub zmiana rozmiarów cząstek srebra co spowoduje że nie zadziała właściwie. Dążmy do tego aby sprzedawano leczące srebro a nie wodę oczyszczoną która nie leczy niczego – a przede wszystkim nie ulegajmy lobbingowi firm farmaceutycznych gdyż pieniądze które nam dadzą w łapówkach odbiorą lekarze i odbiorą w aptekach kiedy kupimy za nie leki dla siebie i dla naszych rodzin, dzieci, wnuków.

        Pierwszy raz stańmy się ludźmi a nie portfelami – zrozummy że działamy dla siebie a pieniądze które możemy zyskać nie dadzą nam zdrowia.

    • Ania - Kosma
      10 Listopad 2012 o 12:06

      Przeczytalam Twoj komentarz i nei wiem, jaka konkluzja. Czy zatem stosowanie koloidalnego srebra pomogło, czy przeciwnie? Przepraszam, ale nie doszukałam sie, a potrafie czytac ze zrozumieniem, tej informacji. Prosze o odpowiedzo ile jeszcze tu zagladasz.
      Ania

      • Enia
        25 Listopad 2012 o 11:03

        Najwidoczniej nie czytasz ze zrozumieniem. Więc ci podpowiem Jazz po rozpoczęciu kuracji srebrem poczuł się bardzo źle ale po jakimś czasie wróciło wszystko do normy czego efektem są bardzo dobre wyniki laboratoryjne. Pozdrawiam

  57. asia
    4 Październik 2012 o 2:29

    Mi srebro koloidalne bardzo pomoglo. Mialam zapalenie zatok szczekowych. Bol nie do zniesienia promieniujacy bolal policzek, szczeka, dziasla i oczodoly. Ale poniewaz bylam w ciazy lekarz zabronil pic srebra, a kazal plukac buzie i dziasla. Poczulam ulge juz po pierwszym plukaniu. Srebro naprawde pomaga a bolalo mnie tak, ze plakalam z bolu i przeciwbolowe pastylki ic nie dawaly. Mam 32 lata.
    Myslcie co chcecie ale ja jestem wdzieczna producentom srebra koloidalnego. Dla mnie to cudowny srodek, soda i szalwia nie pomagaly nic. Warto sprobowac a nie sie zniechecac. Pozdrawiam

  58. justyna
    10 Październik 2012 o 8:43

    moja corka byla mega chorowita, co zmaian pogody od razu choroby rozne, odkad daje jej srebro nie dosc ze nic jej nie dolega to jeszce jest najbardziej odpornym dzieckiem w przedszkolu. wiec mosci panowie z firm farmaceutycznych, przestancie pisac glupowty o nie działaniu srebra bo to kłamstwo wierutnr

  59. wisznu
    10 Październik 2012 o 13:52

    Dokładnie w tamtym roku o tej porze złapało mnie zapalenie oskrzeli co było przezutem na ucho i zapalenie ucha jak cholera. Stosowałem duze dawki wit c i czosnku ,choroba malała ale zapalenie ucha zostało. 2 tyg ból cholerny (kto miał ten wie),już mialem isc do lekarza z czego nie korzystam od 10lat.trafilem na artykuł o srebrze i postanowiłem zakupić . Możecie mi teraz wierzyc lub nie chyba 3 dni to łykałem wg zalecen ,zapalenie ucha mineło,gorączka mineła jak i ogolnie cala choroba. Mam jeszcze 3/4 butelki tego środka bo nawet nie zużyłem tak szybko zadziałał. A teraz znowu mnie coś łapie,zreszta nie tylko mnie wookolo znajomi chorzy ,prawie wszyscy.Ja zaczynam juz terapie i bede prooponowął innym ,zobacze jak pomogło i dam znać. Być może w moim przypadku srebro było jako uzupelnienie leczenia ,gdyż cały czas brałem vit. c i czosnek, i wspomogło leczenie.niemniej efekt zauważyłem i byłem zdrowy aż do teraz .Ale wiadomo jesień-zima a licho nie śpi

  60. anovi
    14 Październik 2012 o 12:39

    Tak się zastanawiam -przecież każdy biolog w najprostrzym labolatorium może podchodowac na pozywce bakterie (np. z wymazu z gardła) i sprawdzić działanie srebra na nich. Czy ktoś trafił na rzetelne badania labolatoryje? Przecież to proste jak drut…

    • Nugi
      14 Październik 2012 o 14:49

      Witam. Stosuję srebro począwszy od 2010 roku-w sytuacjach kiedy czuję pierwsze objawy przeziębienia. Pomaga-poprostu. Jeśli w miarę szybko zaczynam je stosować to po upływie 48h czuję się lepiej. Jeśli przegapiłem to musiałem wspomagać się koktajlem w stylu ver…..vex. Rozcieńczam je wodą demineralizowaną pól na pół i wlewam do buteleczki po otrivinie. Tylko woda demineralizowana nie powodowała zmiany właściwości-srebro się nie wytrącało. Następnie wykonując głębokie wdechy psikałem kilkukrotnie w jamę ustną i otwory nosowe. Nigdy nie piłem-rada znajomego-mówił, że lepiej się wchłania i prędzej trafia do krwiobiegu. Dlaczego zacząłem stosować? Jakbyście mieli przez pól roku anginę i 6 różnych antybiotyków też zaczelibyście szukać ratunku / alternatywy. Jest tylko jeden problem dawkowanie. Nie znam ilości na dobę. To jak to robie i ile go biorę wynika z info nieoficjalnego. Może któryś z chemików i fizjologów to opisał?

      • Rodzic dwójki cudownych dzieciaków
        14 Październik 2012 o 15:20

        Dziękuję za konkretne / genialne w swojej formie rady !!! Na marginesie na wschodzi (nie tylko bliskim) wiele „leków” i nie tylko przyjmuje się przez skórę, pomijając że nie zabijają naszej flory bakteryjnej w jelitach która odpowiada za naszą odporność, ale nie mają negatywnego wpływu na nasze kwasy trawienne, wątrobę, etc. Wszyscy kojarzą tą metodę z doskonałym sposobem ze wschodu jak małą ilością alkoholu się upić – a to dlaczego tak działa, ponieważ skóra i błona śluzowa wchłania wszystko znacznie szybciej i łatwiej głównie do układu krwionośnego – stąd trzeba ją chronić, zwłaszcza umieszczenie w błonie śluzowej nosa i gardła srebra powoduje (niestety tylko na krótko) barierę nie do przebicia dla bakterii które potem przeradzając się w wirusa przez błony śluzowe dostają się do naszego organizmu. Faktycznie naniesienie w postaci wziewnej srebra mogło by być rozwiązaniem na barierę odpornościową dla naszego organizmu. W nosie i gardle zaczyna się ok. 80% chorób górnych dróg oddechowych, postawienie nawet małego szlabanu w postaci srebra daje chociażby nawet nie długi [błona śluzowa często się oczyszcza z pyłków, zanieczyszczeń, etc] ale doskonały efekt. Gdyby ktoś miał pomysł jak podaną przez Nugiego miksturę umieścić w domowy sposób w buteleczce która wytworzy ciśnienie (jak spryskiwacz do szyb) które możemy skierować na boczne ścianki nosa – nie do środka bo wtedy wpadnie do gardła i po efekcie. Spróbujmy tej metody tak jak poradził Nugi – to genialna i prosta i wydaje się bezpieczna metoda a daje lepsze efekty niż typowe pitne użycie srebra które musi wtedy przebyć sporą drogę aby zadziałać. Wiem że to może być potraktowane jako reklama – tego bym nie chciał, ale trudno mi jest znaleźć na rynku coś sprawdzonego – produkt zawierający srebro

  61. Rodzic dwójki cudownych dzieciaków
    14 Październik 2012 o 15:58

    [ciach - sorry, ale nie zgadzam się na koordynowanie akcji propagującej srebrne oszustwo na moim blogu. - admin]

  62. Nugi
    15 Październik 2012 o 7:26

    Wydaje mi się, że najlepiej byłoby podsunąć ten temat na uczelniach medycznych, potrzeba więcej badań klinicznych. Badania naukowe prowadzone przez uczelnie są najmniej podatne na działania firm F. A temat dla przyszłych absolwentów akademii i obecnych doktorów przedni. Chciałbym znać normy bezpieczne, krótko mówiąc plusy i minusy, bo smerfa już widziałem :-).
    A propo metody aplikacji, którą wcześniej opisałem, buteleczka po otrivinie jest ok, ale trzeba rozginać obręcz i po kilku użyciach robi się lipa, ostatnio zacząłem używać pojemniczka po afrinie, łatwiejszy demontaż i też świetnie rozpyla. Generalnie może być każda, która rozpyla roztwór w mgiełkę. I jeszcze raz powtórzę, że w przypadku rozcieńczania najlepiej woda demineralizowana, próbowałem różnych rozcieńczalników i każdy z nich zmieniał barwę ciemno brązową w czarną – ze względu na zawartość różńych soli, zaś woda demineralizowana okazała się strzałęm w dziesiątkę.
    Pozdrawiam

  63. margaret
    23 Październik 2012 o 20:28

    Jestem studentką Uniwersytetu Medycznego i jeśli tylko będzie taka możliwość to poruszę temat srebra koloidalnego na zajęciach. Mi osobiście srebro bardzo pomogło. Od lat miałam problemy z trądzikiem na placach. W aptece dostałam antybakteryjne mydło ze srebrem koloidalnym, którym się codziennie myłam. Po ok. dwóch tygodniach miałam ładną skórę na placach.

  64. bety
    4 Grudzień 2012 o 18:11

    dobrze, że jest coś takiego i w sposób bardzo czytelny przedstawiony. Ja wywnioskowałam, że można go stosować, ale w bardzo wyważonych sytuacjach i na krótki okres. Jak zwykle nie należy przesadzać. Mnie pomogło przy ranie, która się szybko zagoiła i nie było stanu zapalnego i z tego się cieszę. Nie wiem czy doustnie bym brała pozdrawiam

  65. teo.
    28 Grudzień 2012 o 9:51

    Witam …… to dziwne!!! widuje tego senatora w tv. czasami ale zawsze w normalnych kolorach. Ja rowniez stracilam wiare w lekarzy i ich rzekome leczenie, w dziennikarzy i ich przekazywaniu rzetelnej informacji ……mozna to cala liste wyliczyc. FDA ….????? ach wiem co to …… monsanto,trucizny w jedzeniu, lekach itd itp tego jest mnostwo. Row milk …. niezdrowy, slonce niezdrowe, organiczne jedzenie niezdrowe, ale psyhotropy zdrowe i z gory tez nas ” odtruwaja” zdrowo, Wszystko „dobre …. i zdrowe …podparte fachowymi opiniami ” to co oni zleca i sypnie im miliony w ich kabzy. Klamstwo owijane lgarstwem na podlozu korupstwa. Pozdrawiam .

  66. wolny
    31 Grudzień 2012 o 20:11

    Używam srebra koloidalnego od kilku lat /prawie 10/ i nie jestem „niebieskim smerfem” za to dużo mniej infekuję, nie mam grzyba. I cała moja rodzina…. Kupujcie czyste srebro próby „999”, bo podobno ma zniknąć z oferty złotników. Tylko dla BigFarma .Niedługo nikt nie będzie w stanie kupić czystego srebra na wolnym rynku.
    Ustawa w drodze….

  67. Konrad
    2 Styczeń 2013 o 13:38

    dostałem jako prezent :-) więc piłem i wiecie co?? na kaca pomaga :-)

  68. Artur
    2 Styczeń 2013 o 16:31

    Mam 50 lat od 20 nie chorowałem, popijam srebro koloidalne. Autor tego gniota niech zajada antybiotyki, jego wolny wybór. Ciekawe kiedy usunie wpis.

  69. koloid
    7 Styczeń 2013 o 22:30

    Kto sam nie spróbuje, a będzie tylko polegał na tym co napisze jakiś „666” jest skazany na antybiotyki i inne produkty jedynej i nieomylnej Korporacji.
    Piję srebro koloidalne od dobrych kilku lat, sam je sobie robię i prawie wcale nie choruję :-)

    Nie jest to cudowny napój na wszystkie zło tego świata, ale radzi sobie dobrze z wieloma wirusami i bakteriami. Próbujcie sami :-)

    • pap
      14 Styczeń 2013 o 18:07

      tak naprawde to ani antybiotyki ani srebro nie jest nikomu potrzebne zeby wyzdrowiec

  70. sławek
    9 Styczeń 2013 o 3:04

    Tak jest, potwierdzam: srebro koloidalne jest BARDZO NIEBEZPIECZNE – dla koncernów farmaceutycznych.
    Gdyż preparat ten można wytworzyć praktycznie w warunkach domowych – wystarczą dwie srebrne elektrody i prąd w domu.
    Tylko to trzeba robić z głową, wiedzieć jak.
    A produkcja antybiotyków wymaga ogromnych nakładów finansowych – więc to się musi sprzedać!

    Użycie srebra to tradycja licząca tysiące lat praktyki. Wszelkie dżumy i cholery dziwnym trafem omijały królewskie i książęce dwory – gdzie jadano na srebrnych zastawach. Chorował i masowo w czasie epidemii umierał plebs, którego nie stać było na srebrne zastawy.

    Kariera antybiotyków – mit cudownego leku na wszystko – trwa to raptem 60 lat i już się kończy.
    Antybiotyki dodaje się powszechnie zwierzętom do pasz – czego skutki dla nas są katastrofalne.
    Wolałbym, żeby nasze zwierzęta dostawały zamiast antybiotyków koloidy ze srebrem – znacznie zdrowsze by to było.

    A w ogóle, to srebro nie wiąże się z żadnymi białkami – o czym wszyscy zapominają. Jego antybakteryjne działanie ma charakter katalityczny, utleniający.

  71. sławek
    9 Styczeń 2013 o 3:09

    na nowe antybiotyki można wyciągać od rządów miliardy dolarów – więc koncerny łatwo nie zrezygnują z tych pieniędzy…
    dlatego walczą ze srebrem…

  72. kozlowska
    10 Styczeń 2013 o 14:41

    mam dwóch czteroletnich synów strasznie alergiczni czy myślicie że srebro by im pomogło.jeżeli tak to jakie kupić i jak stosować.krystyna

    • Rodzic dwójki cudownych dzieciaków
      10 Styczeń 2013 o 15:49

      Pani Krystyno,
      Obawiam się że srebro nie leczy wielu chorób cywilizacyjnych wspomaganych usilnie przez globalne koncerny farmaceutyczne. Na pewno po podaniu srebra Pani synowie nie przestaną kichać, nie przestanie im cieknąć z nosa i nie przestaną chorować na zapalenie oskrzeli. Sam mam chore dwie córki i jedyne co nam przynajmniej się udało zrobić po wielu latach walki o nie to to że straciliśmy połowę majątku na leki i lekarzy a dzieciaki były nadal chore. Udało nam się znaleźć kilku lekarzy których kilka rad w pewnym stopniu dało nam pewien obraz [dodatkowo fora w internecie też coś tam oświeciły] jedyne do czego doszliśmy to do tego że zaczęliśmy od określenia czy nasze dzieci mają alergię pokarmową czy wziewną – okazało się że i tu i tu są problemy, ale część objawów występuje po podaniu niektórych produktów, stąd zaczęliśmy od diety eliminacyjnej, polegającej na monotonnym podawaniu przez jakiś czas tego samego jedzenia i obserwowaniu po szorstkości policzków i rąk czy dane produkty nasilają szorstkość czy nie, jeśli tak to wymieniamy jeden produkt i obserwujemy jeśli wymiana spowoduje poprawę to zaznaczamy produkt na liście (potem podajemy go jeszcze kilka razy aby przekonać się że podany sam powoduje problemy a docelowo go eliminujemy, tak wyeliminowaliśmy część produktów które są problemem dla naszych dzieci i nasilają alergię. Dodatkowo wywaliliśmy większość rzeczy z mieszkania tworząc nowoczesny ascetyczny design :) w którym łatwiej zapanować nad kurzem itp. wietrzymy w miarę możliwości pomieszczenia i staramy się utrzymywać porządek. Staramy wychodzić z dziećmi na spacery do lasu z dala od ulic z autami i parków przy drogach gdzie setki aut tłoczą spaliny między drzewa, staramy się też nie podawać im żywności mocno przetworzonej, jabłka starte na szklanej tarce [za 6 zł] są równie smaczne co te przemielone w słoiczku za 4 zł tylko są świeże i zawierają tylko jabłka a nie wiadomo co poza jest w słoiczku i jak to możliwe że ta paćka ma zawsze w każdym słoiczku ten sam kolor gdzie jabłka i marchew starte razem zawsze prawie różni się barwą. Nie namawiam do pieczenia samemu chleba i pieczeniu schabu w piekarniku zamiast „wędlin” ze sklepu bo przy czwórce to domyślam się że trudno jest znaleźć czas na oddychanie a co dopiero na takie luksusy. Nie namawiam nawet do tego aby w donicy z ziemią nawet na balkonie w lecie hodować sałatę i rzodkiewki, etc. w zależności od wielkości balkonu. Nie namawiam aby kupować na wsi od znajomych jajka zamiast te ze sklepu gdzie kury które je znoszą są karmione mączką z przemielonych kur koleżanek które padły w klatce obok razem z zawartością klatki. Nie namawiam do tego aby nie dawać dzieciakom tego czegoś co nazywa się słodyczami, a jest czekoladopodobną breją z 300% za dużą zawartością cukru. Nie namawiam do tego aby pić po prostu przegotowaną wodę a nie kolorowe napoje barwione farbkami plakatowymi, nawet woda „mineralna” jest już dość często jedynie przefiltrowaną wodą kranową z pobliskiej oczyszczalni ścieków sztucznie mineralizowaną. Nie namawiam do ubierania dzieci w ubrania z naturalnych materiałów a nie syntetycznego czegoś co powoduje że ciało nie potrafi uzyskać stabilności termicznej spowodowanej nadmierną potliwością w woreczku plastikowym co najlepiej widać po tanich skarpetach z marketu. Nie namawiam do wzięcia kawałka ziemi u kuzynów / znajomych na wsi i posadzeniu tam ziemniaków i warzyw (chociaż dzieciaki przy tym by się przednio bawiły i dotleniły), nie namawiam do kupienia im trampoliny i zabaw na dworze całymi dniami z piłką przy nadze zamiast przed telewizorem i kompem (bo dla nas rodziców tak jest wygodniej, bo chociaż na chwilę jest spokój i można zająć się obowiązkami). Nie namawiam do zakupienia nebulizatora i robienia dzieciakom dwa razy dziennie inhalacji z małej łyżeczki soli bocheńskiej na szklankę wody w chwili kiedy zaczyna im się pojawiać katar lub kaszel. U mnie córka miała standardowy schemat: katar który zatykał nosek i nie widoczny zaczynał spływać po gardle do krtani i zaczynał się kaszel, potem zatykały się zatoki potem gorączka wirus szalał że aż miło i dziecko w efekcie dostawało zapalenia oskrzeli w tempie bardzo szybkim a potem pojawiały się ataki astmatyczno podobne etc. Teraz dzięki zastosowaniu leku przeciw zapalnego (którego lekarze nie chcą jakoś chętnie przepisywać – a chroni on dziecko przed zapaleniem które złapie prędzej czy później jeśli katar będzie ciągle spływał do gardła, dodatkowo podawanie tej prostej i taniej soli i inhalacją z mucosolvanem lub innym tego typu lekiem (dawki zalecał nam lekarz) dwa, trzy razy dziennie jak na razie powodują że dzieci nie biorą wreszcie antybiotyków, bo tak zawsze kończyła się powyżej opisana przygoda. Wspomnę jeszcze np. o piciu tranu. A przede wszystkim porozmawianiu z matką i babcią co robiły jak dzieci miały katar, gdy kichały, etc. zaraz każdy mówi ale wtedy nie było aż tak źle, ale jest tak źle bo wpychamy w dzieci coraz więcej produktów koncernów farmaceutycznych które czynią coraz większe szkody w organizmie dziecka przez co musimy kupować nowe leki i leczyć nowe objawy – idealna sytuacja dla koncernów im pacjent będzie bardziej chory tym więcej kupi – podobnie uzależniają dealerzy narkotykowi swoich klientów – model jest w 100% identyczny – podaje się coraz silniejsze działki aż klient się uzależni od towaru i będzie naszym oddanym klientem do końca swojego ale nie dealera. Wątek przez użycie słów kluczowych jak dealer, narkotyk, zainteresuje na pewno odpowiednie służby, ale spokojnie podobnie jak ja i całe służby i ich rodziny wobec globalnych koncernów farmaceutycznych jesteśmy całkowicie i bezwzględnie bezradni bo „leczą” a to jest coś za co oddamy ostatnie pieniądze bo chcemy żyć.

      • c$
        23 Marzec 2013 o 14:30

        czy sprawdzal szanowny rodzic produkty zgodne Wg diety grup krWi? jak roWniez diete dr . Budw I g na stOnie lub pana SLONEckiego .PLiki a nawet palety dobrych porad mozna tu znalezc

  73. Arrakis
    11 Styczeń 2013 o 19:28

    Witaj Rodzicu. Mam takie same zdanie na to wszystko jak Ty. Może wspólnie i z pomocą innych życzliwych osób udałoby nam się nagłośnić sprawę, stworzyć fundację i promować profilaktykę zdrowotną. Jeżeli innym osobom bliskie są te opinie zachęcam do kontaktu. arrakis74@gazeta.pl

  74. pap
    14 Styczeń 2013 o 17:12

    czytając artykuły i i opinie wnioskuję, iż może warto wypośrodkować temat i pomyśleć trochę pozytywnie o naczyniach i sztućcach ze srebra (z wiedzy naszych przodków – sprawdzone na ludziach) i troche negatywnie o łykaniu bezspośrednio do organizmu srebra koloidalnego (z wiedzy obecnych naukowców – niesprawdzone na ludziach)…

    • pap
      14 Styczeń 2013 o 17:57

      po moim krótkim dochodzeniu, które polegało na sprawdzeniu w czym dzisiaj jada watykan, królowa elżbieta – jadają w porcelanie i skutkach stosowania przez naszych przodków srebrnych sztućców, raczej nie skorzystam ani ze srebrnych sztućców, ani ze srebra koloidalnego… chyba jednak nasze dłonie i palce są najbardziej naturalnymi naczyniami ;)

  75. zsp
    16 Styczeń 2013 o 14:17

    Srebro jest zdrowe a antybiotyki nie, niszczą całkowicie układ odpornościowy! Na własnej skórze znam skutki stosowania jednego i drugiego.

    • wiesław
      22 Styczeń 2013 o 19:39

      prawie trzy lata pije srebro koloidalne oczywiscie tylko wtedy kiedy jest taka potrzeba i chyba pomaga bo nie choruje nie odwiedzam lekarzy ani aptek nie namawiam do picia srebra ale warto spróbowac moze pomoze

  76. ckmmln
    7 Luty 2013 o 9:35

    a moj syn byle mega chorowity a odkad zaczal gdyz tylko ma jakie pierwsze objawy pic zrebro koloidalne to teraz jest najzdrowszym dzieckiem w przedszkolu i zadne infekcje go nie łapią i tyle. po co sie wypowiadac na jakis temat kiedy nie ma sie w tym osobistego doświadczenia.

  77. Kinga
    16 Luty 2013 o 14:57

    używam tego na skórę już od 2 tygodni i muszę przyznać, że są efekty, trądzik zaczął znikać, skóra przestała się łuszczyć, zrobiła się matowa. Nie próbowałam jeszcze jak działa na przeziębienia, ale jak będzie taka potrzeba, to użyje i napisze czy działa.

  78. ane
    19 Luty 2013 o 19:30

    Jestem zwolenniczka uzywania srebra niekoloidalnego (dostepne w UK, USA); co do koloidalnego powyzej wymienione kontrargumenty nie sa bardziej udowodnione naukowo niz argumenty przekonujace do uzywania srebra:) a niebieskim mozna sie stac tylko przy olbrzymich ilosciach srebra… Oczywiscie firmy farmaceutyczne nie zgodza sie na zaaprobowanie taniego i latwodostepnego srodka do publicznego uzytku bo to dla nich zaden interes … :))

  79. Arkadiusz
    24 Luty 2013 o 17:16

    Od trzech lat używam srebra koloidalnego razem z żoną i 2 dzieci- 7 i 12 lat .Najpierw się wyleczyłem z problemów trawiennych miałem wrzody na żołądku i po leczeniu antybiotykami ,co pół roku się odzywały i znów musiałem się szpikować chemią,Po 2 dniach dolgliwości zgineły,Cała rodzina profilaktycznie stosuje srebro na wiosnę i na jesieni i od 3 lat nikt nie chorował na grypę czy przeziębienie
    JEST JEDNO ALE srebro w pewnym stopniu niszczy i pożyteczne bakterie, zalecam podczas przyjmowania srebra picie jogurtu, kefiru,lub np;napoje typu ,,activia,,

    SWOJE SREBRO KOLOIDALNE PRODUKUJĘ SAM- BARDZO TANIO KOSZTUJE

    KUPIŁEM NA ALEGRO WYTWORNICĘ SREBRA,NA KTÓREJ MOŻNA USTAWIĆ STĘŻENIE
    PO PEWNYM CZASIE OK 60min-sama się wyłączy- I MOŻEMY PIĆ
    Takie urządzenie można już kupić za 150zł są w komplecie 2 elektrody srebrne z którymi można zrobić nawet 300l sre,kol,

    • Icognito
      28 Luty 2013 o 23:35

      Arkadiusz jakiej wody używasz do produkcji Twojego srebra?

    • zdrowa 63 lata
      25 Czerwiec 2013 o 11:15

      Tylko nie aktivia, actimel i jogurty !!! Srebro koloidalne nie niszczy pożytecznych bakterii. Od ponad 7 lat okresowo stosuję srebro koloidalne – TYLKO dobre skutki. Obserwuję to na sobie i wielu osobach, które znam blisko, a które prowadzi mądry lekarz medycyny. Dobre od niemowlaka do bardzo starych ludzi.

  80. Wera
    8 Marzec 2013 o 20:38

    Użyłam srebra koloidalnego, które kiedyś dostałam do testowania na piekielnie swędzącą skórę pochwy zaatakowaną przez grzybicę, choć termin ważności na butelce minął w styczniu (byłam mocno zdesperowana, nie spałam przez kilka nocy drapiąc się prawie, że do krwi). Po pierwszej aplikacji – ULGA ! Nareszcie przespałam prawie całą noc. Dosłownie w dwa dni pozbyłam się swędzącego problemu. W podobny sposób wcześniej wyleczyłam grzybicę stóp, więc nikt mi nie powie, że srebro koloidalne nie działa.

  81. technolog postaci leku
    19 Marzec 2013 o 18:20

    Proszę nie wciągać całego srebra koloidalnego do jednego wora, bo są różne jego formy. Jest forma otrzymywana w wyniku „elektrolizy” wody z płytkami srebrnymi jako elektrodami. W ten sposób otrzymuje się cherlawe stężenia, które są dopuszczone do sprzedaży jako suplement diety – nie jako lek, czyli nie musi to mieć badań na dowód działania etc.
    Oraz jest sobie srebro koloidalne do sporządzania leków otrzymane w wyniku odpowiednich reakcji chemicznych z udziałem soli srebra oraz innych związków wywołujących redukcję tych soli do srebra atomowego, na tyle rozdrobnionego z uwagi na dodatkowe warunki takiej reakcji, że występujące w formie koloidalnej. Takie roztwory wykonujemy w aptekach do stężeń nawet 15% jako roztwory do użytku zewnętrznego, krople oczne, uszne i inne postaci leków.
    Natomiast nie używamy takiej formy srebra do użytku wewnętrznego. Jest to bez sensu gdyż w żołądku w obecności anionów chlorkowych srebro wejdzie z nimi w związek chlorek srebra, który jest bardzo trudno rozpuszczalny a zatem jego działanie jest bardzo wątpliwe.

  82. Korika
    29 Kwiecień 2013 o 23:20

    Ja chorowałam na zapalenie oskrzeli od listopada. Leczyli mnie trzej lekarze głównie antybiotykami, ale kaszel nie ustawał, a po niektórych medykamentach bardziej się nasilał. Kilka dni temu kupiłam srebro koloidalne, zażywam 2 łyżeczki dziennie: po jednej rano i wieczorem. Już na drugi dzień widać było poprawę, po raz pierwszy od kilku miesięcy przespałam noc bez męczącego kaszlu. Kaszel się zmniejsza: pojawia się rzadziej i jest mniej męczący – słabszy niż przedtem. Mam nadzieję, że za tydzień lub dwa będę zdrowa. Mnie to pomaga, nawet jeśli to tylko placebo. Szkoda, że poprzednie leki nie zadziałały podobnie – wydałam na nie kilkaset zł, a na srebro tylko 50 zł.

  83. Tom
    26 Maj 2013 o 6:26

    Śmieszy mnie jak Ci ludzie ufają farmacji tym koncernom, które robią kwadryliony USD.
    1. Ag zabija bakterie, ale TYLKO TLENOWE. Tak te dobre beztlenowe (np. z jelit u człowieka) zostawia w spokoju! (PRAWDA)
    2. Na przestrzeni wieków na dziwną chorobę Argyrię zachorowały całe wioski ludzi i założyli kolonie smerfów i tam wychowują swoje niebieskie dzieci, a koncerny farmaceutyczne tego nie nagłośniły (tak jak sprawy z bakteriami i szkodliwości GMO) no bo przecież nie chodzi im o to tylko o nasze zdrowie. (sarkazm)
    3. Nasze zdrowie na którym zarabiają koncerny jest szczególnie ważne żeby było najlepsze bo przecież nie musieliby produkować i sprzedawać nam tabletek, a oni się z tego utrzymują, ale woleliby iść na emeryturę. (sarkazm)
    4. wcale nie ma czegos takiego jak kontrola żywotności produktu. (sarkazm)
    5. CIA w latach 50-tych wcale nie prowadziła (sarkazm) badań behawiorystycznych i wcale nie doszli do wniosków, (sarkazm) że najlepszą metodą na wychowanie człowieka jest kontrolowanie go strachem. (Przykład WTC)
    6. To zwykli ludzie wszczynają wojny i robią wojska i zabijają najwięcej niewinnych istnień. (sarkazm)

  84. zofia hołota
    31 Maj 2013 o 15:08

    A teraz weź ulotkę po antybiotyku i przeczytaj skutki uboczne owego.Srebro to pikuś przy tym! Nie daj Boże że chorujesz często i często bierzesz antybiotyki!Mogę pić srebro oby działało!!! Bo mam już dość swoich 14 przeziębień w ciągu roku, olewactwa lekarzy i nie skuteczności leków konwencjonalnych.

    • 22 Czerwiec 2013 o 22:40

      Tyle, że antybiotyki działają. Srebro nie.

      • figula
        1 Sierpień 2013 o 18:47

        Ja brałam antybiotyk,i i na skórę, i doustnie (trądzik)… Nic mi nie pomogły, było po nich tylko gorzej. A srebra spróbuję z chęcią, bo sprawy na pewno nie pogorszy. Wniosek: Nie przedawkować i tyle ;]. W ogóle od kiedy sama się leczę jest lepiej, niż jak dermatolog mnie leczył (próbował) – strasznie mi skórę przesuszył.

  85. Pacjent
    5 Czerwiec 2013 o 12:31

    Czytam te wszystkie rzeczy i zastanawiam się czy ktoś z was testował srebro na sobie aby wydawać opinie, że nie działa. Ja ciesze się, że istnieje srebro koloidalne bo kiedyś pomogło mi wyzdrowieć. Kilka lat temu zachorowałem i miałem ostry stan zapalny od bakterii Enterococcus faecalis – nie mam pojęcia w jaki sposób się tym zaraziłem (najprawdopodobniej w szpitalu po operacji wyrostka), ale starałem się leczyć to ustroistwo 4 antybiotykami przez prawie pół roku i ciągle nie przechodziło. Dostawałem nawet silne antybiotyki w zastrzykach i pomogło, ale po tygodniu był nawrót. Szukałem w internecie i znalazłem te jakże surrealistyczne informacje o srebrze jaki to on nie jest wspaniały, w które nie wierzyłem, a mimo to spróbowałem. Pomogło już na drugi dzień poczułem dużą ulgę. Kuracja trwała miesiąc i do tej pory jestem zdrowy. Pozdrawiam wszystkich sceptyków!!!

    • 22 Czerwiec 2013 o 22:37

      „Czytam te wszystkie rzeczy i zastanawiam się czy ktoś z was testował srebro na sobie aby wydawać opinie, że nie działa. ”

      Wiesz… na tej samej zasadzie możesz spytać, czy ktoś z nas testował kryształowe piramidki energetyzujące żeby mówić, że nie działa…

  86. Goss
    27 Czerwiec 2013 o 14:09

    srebro koloidalne ma wiele właściwości więcej na ten temat można znaleźć na stronie [ciach]

    //edit by admin//
    No to już bezczelny spam, doprawdy… wstyd.

  87. uno
    3 Lipiec 2013 o 8:12

    Jedynie bezczelny jest tutaj „pożal się boże admin „.Żal dupę ściska

    • Admin
      3 Lipiec 2013 o 12:31

      Dlatego, że wyciąłem link do strony której jedynym celem jest kierowanie ludzi do sklepu internetowego sprzedającego srebro? Cóż, jeśli to jest kryterium bycia bezczelnym to tak, przyznaję się :>

  88. marcin
    3 Sierpień 2013 o 20:13

    Mam pytanie odnośnie wpisu , otóż używam tego leku i po przeczytaniu twojego artykułu jestem przerazona gdy niszczy nerki wątrobę i wzrok , wobec tego chciałam się dowiedzieć skąd Pan ma takie wiadomości iż ten „lek ” ma takie złe właściwości ,dodając jest wiele materiałów na internecie chwalące ten produkt .

    • Admin
      3 Sierpień 2013 o 21:35

      Wszystkie informacje zawarte w tekście są oparte na rzetelnych pracach naukowych, które są w odpowiednim miejscu zawsze podlinkowane. Zachęcam do zapoznania się z rozbudowaną wersją wpisu , tam też na samym dole bibliografia w nieco bardziej poprawnym formacie niż tutaj.

  1. No trackbacks yet.
Możliwość komentowania jest wyłączona.
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: