Jeszcze o kryteriach.

6 października 2009

Miałem już nie poruszać tego tematu, uważając go za zamknięty, ale sprowokował mnie do tego kolejny wpis na naszym ulubionym blogu, Grypa666. A konkretnie – przedruk artykułu dr Jerzego Jaśkowskiego, który z kolei jest repliką na inny tekst o grypie.

Sam artykuł jako taki zawiera wiele interesujących twierdzeń, którymi jednak teraz zajmować się nie będę (może kiedyś, przy okazji). Natomiast zaintrygował mnie taki oto fragment:

Po drugie;  na 3 miesiąc przed ogłoszeniem informacji o rzekomej świńskiej grypie WHO zmieniło definicję pandemii [ grudzień 2008]. Konia z rzędem dlaczego to zrobiło? Porzednia definicja  mówiła, że epidemia jest wtedy,  kiedy w danym kraju następuje istotny wzrost zachorowań na daną chorobę. A pandemia wtedy kiedy takie epidemie lokalne są co najmniej w 6 krajach. Obecnie nie potrzeba  epidemii w 6 krajach wystarczy, że wirusa  lub bakterię stwierdzi  się w 6 krajach.

Przełóżmy to z polskiego na nasze. Jeżeli dana bakteria lub wirus ma być w 6 krajach, to dlaczego, do dnia dzisiejszego, czyli prawie rok po zmianie definicji,  WHO nie ogłosiło pandemii kiły, rzeżączki, malarii i co najmniej kilkunastu innych chorób?

To jest całość wypowiedzi, ja jednak, aby osiągnąć większą przejrzystość, „potnę” ją na kawałki, do których potem się odniosę pojedynczo.

na 3 miesiąc przed ogłoszeniem informacji o rzekomej świńskiej grypie WHO zmieniło definicję pandemii [ grudzień 2008]

Może w końcu dostanę jakiś link, albo źródło? Ponownie szukałem, tym razem uzbrojony w datę i… nic :(

Ale uwaga: od teraz przyjmuję, specjalnie aby móc omówić resztę cytatu, że taka zmiana rzeczywiście została wprowadzona.

Porzednia definicja  mówiła, że epidemia jest wtedy,  kiedy w danym kraju następuje istotny wzrost zachorowań na daną chorobę.

Tak jest w dalszym ciągu(może nie słowo w słowo, ale istota została zachowana, z zastrzeżeniem tego, co napisałem niżej, przy odpowiedzi do Pańskiego pytania o m.in. kiłę), podpowiem tylko, aby czytelnik nie czuł się zdezorientowany słowem „poprzednia”. (chyba, że coś przeoczyłem? Śmiało poprawcie mnie)

A pandemia wtedy kiedy takie epidemie lokalne są co najmniej w 6 krajach. Obecnie nie potrzeba  epidemii w 6 krajach wystarczy, że wirusa  lub bakterię stwierdzi  się w 6 krajach.

Chyba znamy różne definicje pandemii… Nawet przyjmując, że rzeczywiście WHO zmieniła wytyczne, to nie na takie, jak Pan podał. W chwili obecnej, aby można było mówić o pandemii, muszą być spełnione następujące warunki¹:

a) Wirus musi się przenosić w co najmniej dwóch krajach w jednym regionie WHO na poziomie człowiek-człowiek (i to już jest podstawa do wprowadzenia fazy 5)

b) Oprócz powyższego, aby ogłosić fazę 6, wirus musi powodować ogniska epidemiczne („outbreak”) na poziomie społeczności w co najmniej jednym kraju w innym regionie WHO.

Co więcej, nawet podawane przez Pana rzekomo wcześniej obowiązujące wytyczne są raczej średniowiarygodne (jestem jednak gotów do zmiany zdania i przeprosin, jeśli istotnie tak było), bowiem w takiej sytuacji, gdyby jakaś choroba rozprzestrzeniła się w np. państwach Ameryki środkowej(których jest mnóstwo, a do tego są malutkie), to byłaby już podstawa do ogłaszania pandemii. Absurd? Absurd.

Rozumiem oczywiście, że mógł Pan mieć tu na myśli jakiś skrót myślowy. Ale, prosiłbym o precyzję w wypowiedzi, zwłaszcza że kawałek dalej w swoim artykule pisze Pan:

Wiadomo,  można i tak, ale mimo wszystko politycy to aktorzy i dla swoich celów różne duby smolone bredzą, od naukowca wymaga się natomiast ścisłości, wiarygodności  oraz  odrobiny rzetelności w podawaniu faktów.

I ostatni fragment tej wypowiedzi:

dlaczego (…) WHO nie ogłosiło pandemii kiły, rzeżączki, malarii i co najmniej kilkunastu innych chorób?

Odpowiedź jest stosunkowo prosta. Otóż wydaje się, że zapomniał Pan o jednym, dość ważnym kryterium ogłaszania epidemii/pandemii. Mianowicie, choroba-kandydat do stania się pandemią nie może być chorobą występującą endemicznie (endemia – stałe występowanie zachorowań na daną chorobę na danym obszarze na podobnym poziomie przez wiele lat), natomiast patogeny powodujące powyższe nieprzyjemności panoszą się na świecie od bardzo dawna.

Aha, i żeby od razu odeprzeć możliwy kontrargument – nie jest prawdą, jakoby wirus obecnej „świńskiej grypy” był tym samym, który wyizolowano już w latach ’70. Proponuję nieco wgłębić się w ten temat, gdyż jest to znacząca pomyłka, jednocześnie na dość elementarnym poziomie.

Kończąc już przypomnę tylko, że w dalszym ciągu czekam na jakieś wiarygodne źródło (nie, nie youtube ani blog „Grypa666” tudzież strona wolnemedia) na temat zmian kryteriów. Jeśli takie dostanę, jestem gotów złożyć samokrytykę :)

A dziś wieczorem, zgodnie z zapowiedziami, trochę nt. IHR.

===============================

¹ – LINK


Reklamy
  1. Nachasz
    4 listopada 2009 o 19:35

    Dr Jerzy Jaśkowski ma w ogóle bardzo ciekawe poglądy na różne tematy. Optime tibi eveniant omnia.

  2. 4 listopada 2009 o 19:40

    hah, rzeczywiście wygląda, że to dość barwna postać… thx za linki, wczytam się w nie dokładniej jak znajdę chwilę czasu wolnego :)

  3. eptesicus
    6 listopada 2009 o 0:10

    Taa, dr Jaśkowski rulez :-) Gdybyście byli z Trójmiasta, jak ja, częściej spotykalibyście się z twórczością tego mistrza, zwłaszcza z dziedziny kreacjonizmu ;-)

  1. No trackbacks yet.
Możliwość komentowania jest wyłączona.
%d blogerów lubi to: